Gruziński samolot zestrzelony w Abchazji?
Na granicy abchasko-gruzińskiej wrze. Gruzini sprowadzają tam oddziały wojska. I kierują w ten rejon bezzałogowe samoloty szpiegowskie. "Zestrzeliliśmy jeden z nich" - twierdzą Abchazowie. Strona gruzińska zaprzecza: "Nasze samoloty nie wykonywały żadnych lotów nad terytorium kontrolowanym przez stronę abchaską".
- Rosja grozi Gruzji wojną
- Kreml odgraża się NATO
- "W Abchazji nie ma wojska, to są budowlańcy"
- Ukraina i Gruzja będą problemem dla NATO
- Politycy pokłócili się o gruzińską misję
- Abchazja będzie topić gruzińskie okręty
- Gruzja napadnie dziś w nocy na Abchazję
- Kaczyński poleci bronić Gruzji
- Samolot wjechał w widzów na pokazie
- Rośnie napięcie pomiędzy Gruzją a Rosją
- Moskwa zatrzymała prezydencki samolot
- Gruzja szykuje się do ataku?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Maszyna została zestrzelona. Trwają poszukiwania jej szczątków" - zapewnia jednak prezydent tej separatystycznej republiki na terytorium Gruzji, Siergiej Bagapsz.
Informację tę potwierdza szef sztabu generalnego sił zbrojnych Abchazji Wiktor Zajcew. Powiedział on telewizji Kanał Pierwszy, że maszynę strącono o godz. 9.57 czasu moskiewskiego (7.57 czasu polskiego) nad miejscowością Gagida, w rejonie Gali, na wschodzie republiki.
Zajcew przekazał, że podobna maszyna 4 kwietnia naruszyła już obszar powietrzny Abchazji i że abchaskie władze ostrzegły wówczas Tbilisi, że jeśli incydent taki się powtórzy, to samolot zostanie zestrzelony.
Według Zajcewa, jest to drugi w tym roku gruziński bezzałogowy samolot zwiadowczy strącony nad Abchazją. Pierwszą taką maszynę abchaskie siły obrony powietrznej zestrzeliły 18 marca.
Także wtedy władze Gruzji zaprzeczyły, by takie zdarzenie miało miejsce, a wiadomość o strąceniu samolotu określiły mianem świadomej dezinformacji.
Doniesienia na temat zestrzelenia gruzińskiego bezzałogowego samolotu zwiadowczego nad Abchazją zbiegły się w czasie z informacjami o ściąganiu przez Gruzję do rejonów graniczących z tą zbuntowaną prowincją dodatkowych wojsk.
Rządowa "Rossijskaja Gazieta" podała w sobotę, że Tbilisi przerzuciło do górnej części wąwozu Kodori ok. 800 żołnierzy.
Wąwóz Kodori, który historycznie stanowi część Abchazji, leży 25 km od stolicy republiki - Suchumi. Dolna część wąwozu kontrolowana jest przez abchaskich separatystów. Natomiast w górnej urzęduje progruzińska administracja.
Abchazja odłączyła się od Gruzji po wojnie z lat 1992-1993. Ma własny parlament, prezydenta, konstytucję, rząd, siły zbrojne i sądy.
Kreml dąży do zacieśnienia stosunków zarówno z nią, jak i inną separatystyczna republiką na terenie Gruzji, Osetią Południową. W obu separatystycznych republikach jako siły pokojowe stacjonują rosyjskie wojska, a ok. 90 proc. mieszkańców obu regionów ma także rosyjskie obywatelstwo.
Kreml nie ukrywa, że zacieśnienie stosunków z Abchazją i Osetią Południową stanowi odpowiedź Rosji na uznanie przez Zachód niepodległości Kosowa, a także na plany włączenia Gruzji i Ukrainy do NATO.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!