Flagi "Wolny Tybet" pochodzą z... Chin
"Bojkotujcie chińskie towary" krzyczą demonstranci, popierający Tybetańczyków, na ulicach całego świata. Tyle, że wszystkie flagi z antychińskimi hasłami pochodzą z fabryk w... Państwie Środka. Sprawa wyszła na jaw, gdy na właściciela fabryki w Guangdong donieśli jego pracownicy.
- Uciekiniarka z Tybetu w polskiej szkole
- Chiński żywy towar w Polsce
- Chiński zgrzyt w polskim Senacie
- Intelektualiści: Ta olimpiada to skandal
- Tysiące Amerykanów przeciw olimpiadzie
- Francuzi zgasili ogień olimpijski
- Dowód przeciw chińskiej milicji to fałszywka
- Unia uważa Tybet za część Chin
- Chiny zamykają Tybet
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pracownicy szyli flagi i koszulki z protybetańskimi symbolami. Na poczatku nie wiedzieli, do czego ich produkty są wykorzystywane, ale później zobaczyli w telewizji demonstrantów z ich flagami - twierdzi telewizja BBC. Robotnicy - uważający sę za porządnych obywateli Chin - od razu donieśli na właściciela fabryki.
Policja znalazła tysiące paczek z flagami i koszulkami w magazynach. Okazało się, że setki podobnych produktów już trafiły na Zachód. Władze podejrzewają też, że wielu innych biznesmenów postanowiło szybko się dorobić i sprzedają walczącym o wolny Tybet demonstrantom koszulki i flagi "made in China".
Właściciele fabryk płacą podatki, do budżetu komunistycznego rządu w Pekinie trafi więc spora suma, którą wpłacą ludzie nienawidzący Chin.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!