Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Złapali mordercę sierot?

2008-04-29 | Ostatnia aktualizacja: 18:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

Brytyjscy śledczy obiecują, że są coraz bliżej ukarania sprawców bulwersującej zbrodni sprzed lat. Policjanci z wyspy Jersey zatrzymali pierwszego mężczyznę, podejrzanego o to, że gwałcił i mordował dzieci w sierocińcu. To pierwszy zatrzymany z grupy wychowawców-zwyrodnialców, którzy gwałcili maluchy, rzucali nimi o ścianę i zakopywali w piwnicy.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

68-letni mężczyzna, jak piszą brytyjskie media, na razie nie dostał zarzutów. Jednak policjanci z Jersey nie ukrywają, że trafił do aresztu za to, że jest zamieszany w okrutną zbrodnię sprzed lat. Dzięki jego zeznaniom i badaniom archeologów policji uda się wkrótce wyjaśnić wszystkie szczegóły masowych mordów w sierocińcu.

W tym tygodniu archeolodzy i antropolodzy zaczną dokładnie badać piwnice domu Haut de la Garenne, by sprawdzić, ile jeszcze niewinnych dzieci zamordowali i zgwałcili brytyjscy zwyrodnialcy.

Tymczasem policyjni specjaliści wciąż badają odkopane szczątki, by spróbować zidentyfikować ofiary zbrodni.

Według kobiety, której udało się przeżyć w domu terroru, pracownicy sierocińca Haut de la Garenne mogli sobie wybrać któreś z dzieci i zabrać je na cały dzień poza placówkę. Zwykle wywozili je do lasu albo nad jezioro i tam gwałcili.

Ale na tym nie koniec wstrząsających wspomnień. Opiekunowie nocami "bawili się" w coś, co sami nazywali fliperem. Oznaczało to rzucanie dzieckiem o ścianę i liczenie, od ilu mebli odbije się, zanim spadnie na podłogę.

Takich historii jest już prawie 150. Tylu bowiem byłych mieszkańców sierocińca zgłosiło się na policję. Składają zeznania, by wyrzucić z siebie przez lata skrywany ból.

Kości dzieci znaleźli budowlańcy remontujący sierociniec. Myśleli, że to szczątki zwierząt. Znaleziono też drewniane dyby i żeliwne kajdany. Do akcji wkroczyła policja i odnalazła już trzy ciała dzieci, czaszkę nastolatka i sześć dalszych prawdopodobnych miejsc, gdzie chowano zamordowane maluchy.

Andrzej Mężyński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«