Chciał wypuścić córkę, bo miał jej dość
Josef Fritzl chciał w te wakacje uwolnić swoją córkę i jej dzieci - twierdzi austriacka policja. Tyle, że wcale nie chciał tego zrobić z dobrego serca, a dlatego, że przestała mu się podobać. By 24 lata niewoli nie wyszły na jaw, Fritzl zamierzał wmówić żonie i sąsiadom, że ich córka była w sekcie.
- Zmuszał przedszkolaki do tańczenia nago
- Policja przesłuchuje córkę Fritzla
- Planował zbrodnię, budując więzienie w domu
- "Dałam się gwałcić, by uratować dzieci"
- Potwór z Austrii może uniknąć kary
- Austriacka bestia dostanie tylko 15 lat więzienia
- Córka potwora z Austrii może umrzeć
- Fritzl spalił dziecko żywcem
- Czemu w Austrii rodzą się bestie?
- Premier chce wiedzieć, jak rodzice traktują dzieci
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Fritzl dokładnie wiedział, że wszyscy będą pytać, co działo się z jego córką przez ostatnie 24 lata, dlatego znalazł wytłumaczenie. Chciał wszystkim wmówić, że kobietę więziła sekta - pisze brytyjski "Mail on Sunday", który dotarł do zeznań sadysty.
Plan przygotował precyzyjnie. Od kilku miesięcy kazał córce wysyłać listy do matki, w których pisała, jak źle traktuje ją sekta i że bardzo chce wrócić do domu. Sam opowiadał sąsiadom, że Elizabeth jest więźniem tajemniczej grupy i że zrobi wszystko, by ją uratować.
Szaleniec miał nadzieję, że tak sterroryzował córkę i dzieci z kazirodczego związku, że nikomu nie powiedzą, gdzie byli więzieni. Fritzl groził córce i dzieciom, że jeśli wyznają komuś prawdę, to ich zagazuje - podaje stacja Fox News.
Oczywiście, jak pisze "Mail on Sunday", te plany nie powstały przez to, że oprawcę ruszyło sumienie. Miał już dosyć gwałcenia swej córki, bo... kobieta się zestarzała i w niczym nie przypominała już pięknej dziewczyny, która 24 lata temu trafiła do małej, ciemnej piwnicy.
Na szczęście z planów zboczeńca nic nie wyszło. Jedna z jego córek zachorowała i Fritzl odwiózł ją do szpitala. Tam lekarze znaleźli w jej ubraniu karteczki z prośbami o pomoc i natychmiast wezwali policję.
Tymczasem Fritzl próbował szybko wprowadzić w życie swój plan. Wmówił żonie, że ich córka właśnie wróciła z sekty. Ale policja była już na jego tropie i funkcjonariuszom udało się złapać zboczeńca.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!