Łukaszenko wyrzucił dyplomatów USA
Ambasada USA w Mińsku jest już prawie pusta. Aleksandr Łukaszenko nakazał, by jej 11 urzędników, wraz z rodzinami, szybko spakowało walizki i opuściło Białoruś. Wśród wyrzuconych dyplomatów są wojskowi, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo placówki. Wygląda więc na to, że czterech pozostających jeszcze w ambasadzie Amerykanów nie ma dostatecznej ochrony.
- Białoruski strażnik nie uciekł, a utonął
- Zaprosiła Lombard, dostała grzywnę
- Rząd idzie na współpracę z Łukaszenką
- 50 rannych w wybuchu bomby w Mińsku
- Chwila prawdy Łukaszenki
- Chavez i Łukaszenka dobili targu
- Łukaszenko buduje elektrownię atomową
- Kreml chce zmian w Mińsku
- Byli dyktatorzy mają się dobrze
- Łukaszenko idzie na wojnę z Putinem
- Łukaszenka chce Kremla
- Łukaszenko chce broni atomowej na Białorusi
- Łukaszenko wypowiada wojnę wódce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Łukaszenka zemścił się w ten sposób za amerykańskie sankcje polityczne i ekonomiczne, które nałożono na Białoruś za łamanie praw człowieka w tym kraju. Jeśli sytuacja się zaogni,
czterech ostatnich mieszkańców ambasady USA - w tym charge d'affaires John Moore - również będą musieli opuścić Białoruś.
Sytuacja jest dramatyczna. Wyrzucenie dyplomatów uderzy w zwykłych Białorusinów, bo Amerykanie wstrzymają pomoc ekonomiczną dla organizacji pozarządowych. Jak dotąd przerzucili tam miliony
dolarów, głównie w ramach pomocowych programów edukacyjnych.
Dzisiejsze wyrzucenie dyplomatów przypominało ekspresowe ewakuacje zachodnich placówek w krajach targanych rewolucjami. Amerykanie musieli opuścić Białoruś wraz z rodzinami i to w ciągu
zaledwie 72 godzin.
W środę, gdy John Moore dostał listę osób, których Łukaszenko nie chce u siebie gościć, była jeszcze nadzieja, że dyktator zmieni zdanie. W czwartek bowiem w ostatniej chwili USA wycofały
się z decyzji polecenia Białorusi, by zamknęła swą ambasadę w Waszyngtonie i konsulat w Nowym Jorku. Decyzję tę zatwierdził już zastępca sekretarza stanu USA John Negroponte, ale w
ostatniej chwili ją odwołano.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!