"Iran jest jak Niemcy Hitlera"
Takich słów na temat atomowych ambicji Iranu dawno nie było. Prezydent Izraela porównał nuklearne plany Teheranu do nazistowskich Niemiec. "Kombinacja fanatycznego przywództwa i broni nuklearnej byłaby koszmarem dla świata. W pewnym sensie jest to bardziej skomplikowane niż w czasach nazizmu. Hitler nie miał bomby atomowej" - powiedział Szimon Peres.
- Wielka burza o uścisk ręki z Żydem
- Zmiana czasu to wynalazek Szatana
- W Iranie zwyciężają konserwatyści
- Błędy długiej wojny
- USA muszą zaatakować Iran
- Hitlerowski kat na niemieckich znaczkach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Peres, choć w tak ostrych słowach mówi o Iranie, jest przekonany, że jeśli świat zjednoczy się, by zablokować ambicje nuklearne Iranu, zbrojna akcja przeciwko Teheranowi nie będzie konieczna. Sam jednak nie wierzy w zapewnienia Iranu, że jego program nuklearny ma charakter czysto pokojowy. "Nie opracowuje się pocisków rakietowych dalekiego zasięgu, jeśli nie ma się głowic z bronią masowego rażenia" - powiedział prezydent Izraela.
Nic dziwnego, że Izrael tak ostro krytykuje politykę nuklearną Iranu. Tel Awiw zwyczajnie ma się czego bać. Teheran niejednokrotnie mówił bowiem, że Izrael należałoby "zetrzeć z mapy świata".
Iran krytykuje brutalność Amerykanów
nie zważając na słowa izraelskiego prezydenta, władze Iranu oświadczyły, że zasiądą do kolejnej rundy rokowań z przedstawicielami USA dopiero gdy Amerykanie "zaprzestaną brutalnych ataków" w Iraku.
Irańska agencja Fars cytuje słowa anonimowego przedstawiciela władz w Teheranie, który stwierdził, że biorąc pod uwagę obecne okoliczności, oraz szeroko zakrojone ataki amerykańskich sił na mieszkańców różnych irackich miast, zdaniem Iranu kolejna runda negocjacji nie ma najmniejszego sensu. To nawiązanie do toczących się w Basrze walk między amerykańskimi i irackimi siłami a zbrojnymi szyickimi bojówkami. Zdaniem Waszyngtonu bojówki te mają silne wsparcie ze strony irańskich agentów.
W zeszłym tygodniu Irakijczycy przedstawili dowody na to, że Iran przemyca do Iraku broń i szkoli szyickie bojówki. Premier Iraku zapowiedział już powołanie specjalnej komisji, która zajmie się dokumentowaniem, jak to określił, irańskiej ingerencji w wewnętrzne sprawy jego kraju.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!