Rosjanie zgubili torpedę w turystycznym kurorcie
Mieli poćwiczyć strzelanie do nawodnych celów. Ale coś im nie wyszło i w pobliżu obleganych przez turystów z całego świata plaż Krymu... zgubili jedną z troped. Pocisk należący do rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na szczęście znaleźli na piachu ukraińscy pogranicznicy. Rosjanie do zguby przyznali się dopiero po kilku dniach.
- Kreml odgraża się NATO
- Teraz wojna o Krym?
- Pipes: Silna Rosja Putina to mit
- Rosjanie wprowadzają wizy dla Polaków
- Rośnie napięcie pomiędzy Gruzją a Rosją
- Za dwa dni zmiana władzy na Kremlu
- Radziecka torpeda leżała na dnie Bałtyku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To miała być rutynowa kontrola plaż południowo-wschodniego wybrzeża Krymu. Nagle ukraińskim strażnikom granicznym ukazał się niepokojący widok - na piachu leżał duży pocisk. Natychmiast o znalezisku powiadomili ukraińską marynarkę wojenną. Ta jednak stwierdziła, że pocisk nie należy do niej, bo - jak tłumaczyli wojskowi - w tym czasie Morskie Siły Zbrojne Ukrainy nie prowadziły w tym rejonie żadnych ćwiczeń.
Podejrzenie od razu padło na dowództwo rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Rosjanie przez chwilę wahali się z odpowiedzią, jednak po kilku dniach przyznali, że pocisk należy do nich. Zgubili podczas go w trakcie kwietniowych manewrów floty.
Agencja UNIAN, która powołuje się na anonimowe źródła, spekuluje, że odnaleziony pocisk może być nową, eksperymentalną bronią Rosjan, służącą do walki z celami na powierzchni wody i w powietrzu. Rosjanie tej informacji ani nie potwierdzili, ani jej nie zaprzeczyli. Torpedę jednak natychmiast od Ukraińców odebrali.
Krymskie wybrzeże do gratka dla wielbicieli plaż. Co roku przyciąga tysiące turystów z całego świata.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!