"Byłam seksniewolnicą"
Przykuta do fotela ginekologicznego i zakneblowana Czeszka Eliszka M. była seks niewolnicą zdeprawowanej pary, Czecha Stanislava Slabihoudka i Niemki Marceli Linhart. Więzili ją w swoim domu i zmuszali do seksu. A na dodatek wszystko fotografowali.
- Zmuszał przedszkolaki do tańczenia nago
- Zrobił z Polki seksualną niewolnicę
- Czemu w Austrii rodzą się bestie?
- Co mu daje seks w sieci?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najgorsze dni w życiu Eliszki M. zaczęły się, gdy podróżując autostopem z Karlowych Warów do Pragi, zatrzymała mercedesa vito. Jechała nim para starszych ludzi - Stanislav Slabihoudek i Marcela Linhart - pisze "Fakt".
"Powiedzieli, że chętnie mnie podwiozą. Ale nagle zjechali do małego lasku. Mężczyzna wyjął pistolet i nóż. Zadał mi kilka ran. Sterroryzował mnie. Panicznie się przestraszyłam" - opowiada dziewczyna. "Zakleili mi usta plastrem. Skuli i założyli mi plastikową torbę na głowę, a na nią jeszcze słuchawki i gogle narciarskie".
Potem zawieźli ją do swojego domu. Tam przykuli do fotela ginekologicznego. Odurzali ją środkami farmakologicznymi i marihuaną.
"Kazali mi do siebie mówić: panie doktorze i pani doktor. Zmuszali mnie do seksu. Musiałam dotykać ich intymnych miejsc. Slabihoudek powiedział, że sprzedadzą mnie do burdelu. A jeśli nikt mnie nie zechce, to mają plan B - zabiją mnie" - wspomina Eliszka M.
Dziewczyna miała jednak szczęście. Którejś nocy Slabihoudek przez nieuwagę zostawił kluczyk w kajdankach. Dziewczyna uciekła po kablu od anteny satelitarnej. Zawiadomiła policję.
Gdy oprawcy zauważyli jej zniknięcie, Slabihoudek pospiesznie wymazał z laptopa wszystkie zdjęcia. A gdy policja zbliżyła się do jego domu, popełnił samobójstwo. Jego konkubina nie stawiała oporu. Sąd skazał ją właśnie na sześć i pół roku więzienia.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!