Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

"Byłam seksniewolnicą"

2008-05-14 | Ostatnia aktualizacja: 18:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przykuta do fotela ginekologicznego i zakneblowana Czeszka Eliszka M. była seks niewolnicą zdeprawowanej pary, Czecha Stanislava Slabihoudka i Niemki Marceli Linhart. Więzili ją w swoim domu i zmuszali do seksu. A na dodatek wszystko fotografowali.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Najgorsze dni w życiu Eliszki M. zaczęły się, gdy podróżując autostopem z Karlowych Warów do Pragi, zatrzymała mercedesa vito. Jechała nim para starszych ludzi - Stanislav Slabihoudek i Marcela Linhart - pisze "Fakt".

"Powiedzieli, że chętnie mnie podwiozą. Ale nagle zjechali do małego lasku. Mężczyzna wyjął pistolet i nóż. Zadał mi kilka ran. Sterroryzował mnie. Panicznie się przestraszyłam" - opowiada dziewczyna. "Zakleili mi usta plastrem. Skuli i założyli mi plastikową torbę na głowę, a na nią jeszcze słuchawki i gogle narciarskie".

Potem zawieźli ją do swojego domu. Tam przykuli do fotela ginekologicznego. Odurzali ją środkami farmakologicznymi i marihuaną.

"Kazali mi do siebie mówić: panie doktorze i pani doktor. Zmuszali mnie do seksu. Musiałam dotykać ich intymnych miejsc. Slabihoudek powiedział, że sprzedadzą mnie do burdelu. A jeśli nikt mnie nie zechce, to mają plan B - zabiją mnie" - wspomina Eliszka M.

Dziewczyna miała jednak szczęście. Którejś nocy Slabihoudek przez nieuwagę zostawił kluczyk w kajdankach. Dziewczyna uciekła po kablu od anteny satelitarnej. Zawiadomiła policję.

Gdy oprawcy zauważyli jej zniknięcie, Slabihoudek pospiesznie wymazał z laptopa wszystkie zdjęcia. A gdy policja zbliżyła się do jego domu, popełnił samobójstwo. Jego konkubina nie stawiała oporu. Sąd skazał ją właśnie na sześć i pół roku więzienia.

Andrzej Kaniewski
Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl