Pięćdziesiąt tysięcy ofiar trzęsienia ziemi
Z godziny na godzinę rośnie liczba zabitych w wyniku potwornego trzęsienia ziemi w Chinach. Pierwsze doniesienia władz chińskich mówiły, że ofiar nie ma wcale. Potem wspominano o czterech zabitych. Teraz liczby rosną lawinowo. Nie ma już wątpliwości. Życie straciło ponad pięćdziesiąt tysięcy ludzi.
- Trzęsienie zmiotło z powierzchni ziemi kilka miast
- Chiny zniszczone, a ziemia wciąż się trzęsie
- Chiny: Mężczyzna przeżył 11 dni pod gruzami
- Prawie 10 tysięcy ofiar trzęsienia w Chinach
- Wolność w nagrodę za pomoc ofiarom trzęsienia
- Niemiecki turysta cztery dni leżał pod gruzami
- Ziemia znów się trzęsie i nadciąga powódź
- 600 tysięcy ludzi może znaleźć się pod wodą
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dla nas to tylko liczby. Ale dla dziesiątek tysięcy chińskich rodzin, to niewyobrażalna tragedia. Choć oficjalne statystyki rządowe mówią na razie o dziewiętnastu i pół tysiącach zabitych, chińskie media podnoszą makabryczną poprzeczkę wysoko w górę. Pod gruzami zrównanych z ziemią miast prowincji Syczuan mogło zostać pogrzebanych nawet pięćdziesiąt tysięcy ludzi.
Poniedziałkowe wstrząsy o sile 7,9 stopni w skali Richtera bezpośrednio dotknęły aż dziesięciu milionów Chińczyków - przekazuje BBC. W usuwaniu skutków tragedii uczestniczy 50 tysięcy chińskich żołnierzy i lada chwila dołączy do nich kolejnych trzydzieści tysięcy. Właśnie trwa ich mobilizacja.
Spod gruzów cały czas są wydobywani zywi ludzie. Wczoraj ratownicy znaleźli trzyletnią dziewczynkę i ciężarną kobietę, które spędziły kilkadziesiąt godzin pod zwałami betonu. Chiny zapewniły o gotowości przyjęcia międzynarodowej pomocy. Już przyjęto wsparcie z Japonii i Tajwanu.
Pod gruzami szkoły pogrzebanych dziewięćset dzieci
Trwa rozpaczliwa walka o życie maluchów przygnieconych przez zawalony budynek szkoły koło Dujiangyan, około 50 kilometrów od epicentrum. Rodzice dzieci dzień i noc przerzucają gruz w poszukiwaniu pogrzebanych dzieci. Wciąż wierzą, że znajdą jeszcze żywych.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!