Posprzątać Neapol i… zostać
Włoska deputowana z koalicyjnego Ludu Wolności Margherita Boniver znalazła pomysł, jak za jednym zamachem rozwiązać problem imigrantów i tonącego w śmieciach Neapolu. Jej zdaniem wystarczy dać nielegalnie mieszkającym we Włoszech cudzoziemcom łopaty, którymi ochotnicy posprzątają zalegające odpady, a nagrodą dla nich będzie prawo do stałego pobytu w Italii - ujawnia DZIENNIK.
- Włosi podrzucą śmieci Niemcom
- Włochy staną przed sądem za... śmieci
- Premier napadł na biskupa
- Policja spałowała dzieci i kobiety pod Neapolem
- 100 tys. ton śmieci zasypało Neapol
- Ekologiczna niedziela w śmieciach Neapolu
- Wojsko zaprowadzi porządek w Neapolu?
- Neapol zawalony śmierdzącymi śmieciami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrowersyjna propozycja 70-letniej deputowanej nieprzypadkowo padła właśnie teraz - jutro w Neapolu odbędzie się pierwsze robocze posiedzenie rządu Silvio Berlusconiego. Nowo zaprzysiężony premier Włoch jeszcze przed zwycięskimi wyborami zapowiadał, że walka z nielegalną imigracją, obok rozwiązania kryzysu śmieciowego w stolicy Kampanii, będzie dla niego priorytetem. "Od tego, czy nam się powiedzie, zależy wiarygodność mojego gabinetu" - mówił Berlusconi.
Jednak inicjatywa pani Boniver nie przypadła do gustu ani posłom opozycji, ani centroprawicy. Nawet wyjątkowo niechętna imigrantom separatystyczna Liga Północna krytykuje propozycję, która przywodzi na myśl czasy niewolnictwa.
Boniver, która była podsekretarzem stanu ds. zagranicznych w poprzednim rządzie Berlusconiego, broni swojego pomysłu pozbycia się 40 tys. ton śmieci, mówiąc, że podobne rozwiązania stosuje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie sama mieszkała w młodości.
Problem piętrzących się na ulicach Neapolu odpadów staje się coraz poważniejszy. W niedzielę władze miasta wprowadziły zakaz poruszania się samochodem przez kilka godzin, wskutek czego góry śmieci stały się jeszcze większe. Zdesperowani mieszkańcy największego miasta południowych Włoch już kilka razy próbowali wziąć sprawę w swoje ręce, podpalając odpadki. Sytuację pogarszają panujące od kilku dni wysokie temperatury, które powodują, że pożary zaczęły wybuchać samoistnie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!