Telekom szpiegował pracowników i dziennikarzy
Skandal w Niemczech. Tygodnik "Der Spiegel" ujawnił, że największy koncern telekomunikacyjny zza Odry - Deutsche Telekom - przez ponad rok szpiegował kontakty menedżerów, członków rad nadzorczych i dziennikarzy.
- Podsłuchiwali Platformę i Wassermanna
- Polski Bond zdawał egzamin na prawo jazdy
- Spowiedź rosyjskiego szpiega
- Szpiegował dla Chin, okradł LG na miliard
- Izrael będzie szpiegował z kosmosu
- Afera szpiegowska w Formule 1
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według tygodnika, w 2005 i 2006 roku, w ramach operacji "Clipper" i "Rheingold", koncern zbierał i sprawdzał dane dotyczące połączeń telefonicznych z sieci stacjonarnych i komórkowych członków rad nadzorczych i menedżerów firmy w celu wykrycia źródeł przecieków do prasy. Następnie berlińska firma doradcza analizowała te dane i porównywała je z numerami telefonicznymi dziennikarzy, piszących o Deutsche Telekom. Sprawdzano setki tysięcy połączeń telefonicznych dziennikarzy i osób prywatnych, z którymi ci pierwsi się kontaktowali.
Według pisma, na który powołuje się "Spiegel", w biurze jednego z dziennikarzy ekonomicznych pracował nawet szpieg. Przez kilka miesięcy przekazywał on informacje wydziałowi bezpieczeństwa w koncernie. Sprawa miała swój finał dopiero latem 2007 roku.
Deutsche Telekom potwierdził, że w latach 2005 i 2006 dochodziło do przypadków nadużyć, ale zapewnia, że nie wykorzystywano bezprawnie treści rozmów elefonicznych. Szef koncernu Rene Obermann powiedział, że już 14 maja złożył doniesienie do prokuratury i będzie ją wspierać w wyjaśnianiu afery.
Były prezes, za którego kadencji szpiegowano pracowników twierdzi, że nie wiedział, jakimi metodami szukano źródeł przecieków w firmie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!