Nie wiadomo, czy najciężej ranni to dzieci czy dorośli. Pewne jest natomiast, że w szpitalach jest 27 lekko rannych najmłodszych pasażerów autobusu. "Podróżowało nim przez Alpy 50 dzieci i sześciu dorosłych" - informuje policja.

O tragedii wie już prezydent Francji Nicholas Sarkozy. "Możemy mieć tylko nadzieję, że liczba ofiar tego wypadku już się nie zwiększy" - powiedział.

Policja próbuje ustalić, co było przyczyną tragedii. "Z monitoringu wiemy, że urządzenia na przejeździe kolejowym działały prawidłowo" - mówią przedstawiciele francuskich kolei.