Lądowanie odbywało się w złych warunkach atmosferycznych. Nad Chartumem szalała burza.

p

Ratownicy mieli poważny problem z dotarciem do uwięzionych we wraku pasażerów. Karetki zabierały rannych wprost z pasa startowego. Na miejscu katastrofy panował chaos.

Maszyna linii Sudan Airways, którą zakupiono zaledwie siedem miesięcy temu, leciała ze stolicy Jordanii Ammanu z międzylądowaniem w Damaszku.

Dyrektor stołecznego lotniska Jussef Ibrahim powiedział, że przyczyna katastrofy była "techniczna". "Nie możemy obecnie podać dokładnej liczby ofiar, ale duża liczba pasażerów jest cała i zdrowa" - powiedział.

Jeden z pasażerów, Abbas al-Fadini, powiedział telewizji CNN, że zapalił się prawy silnik samolotu i wkrótce dym przedostał się do wnętrza maszyny. On sam uratował się dzięki temu, że siedział z przodu i mógł szybko wydostać się na zewnątrz.

To jedna z najtragiczniejszych katastrof lotniczych ostatnich lat w Sudanie. W lipcu 2003 roku, w katastrofie samolotu również należącego do Sudan Airways, zginęło 115 osób, w tym ośmiu cudzoziemców.