Rząd zatrzymał drożyznę na pół roku
To się nazywa rewolucyjna metoda walki z drożyzną szalejącą w sklepach. Meksykańskie władze długo się nie zastanawiały, tylko urzędowo zakazały podwyżek cen 150 najważniejszych artykułów żywnościowych. Dzięki temu najbiedniejsze rodziny nie będą przymierać głodem.
- Czy warto się bać modyfikowanej żywności?
- Żywność będzie tańsza, ale to nie cud
- Czeka nas ogromna podwyżka cen we wrześniu
- Żywność zdrożeje o 10 procent
- Warszawa droższa od Berlina
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aż do końca roku nie zdrożeją między innymi: niezwykle ważna w meksykańskiej kuchni fasola, konserwy z tuńczyka, soki owocowe, kawa i koncentrat pomidorowy.
Aby tak zdecydowane posunięcie, jak zamrożenie cen w wolnorynkowej gospodarce, było możliwe, rząd w Mexico City musiał się dogadać z przedsiębiorcami. I porozumienie osiągnięto.
"Zobowiązanie to odzwierciedla zaangażowanie meksykańskiego biznesu na rzecz kraju i stabilnych cen. Przyniesie bezpośrednie korzyści milionom Meksykanów" - powiedział z dumą ogłaszający tę decyzję prezydent Meksyku Felipe Calderon.
To nie pierwszy taki jego ruch. Wcześniej ten konserwatysta, wybrany na prezydenta w 2006 roku, wprowadził maksymalne ceny na placki kukurydziane, które są podstawą wyżywienia Meksykanów. Dogadał się też z farmerami, którzy sprzedają ryż o 10 procent taniej od cen na świecie. Dzięki temu w Meksyku ceny żywności nie szaleją tak bardzo, jak w innych krajach Ameryki Południowej czy Azji.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!