Grad zbombardował 30 tysięcy volkswagenów
Ponad 100 milionów euro - tyle wyniosły straty na parkingu Volkswagena po niedzielnym gradobiciu. Potężna burza, która przetoczyła się nad północnymi Niemcami, nie oszczędziła fabryki koncernu. 30 tysięcy samochodów zostało zbombardowanych przez lodowe kulki wielkości piłek do golfa. Straci jednak nie koncern, ale jego ubezpieczyciel.
- Wystraszyli się gradobicia
- Niemcy wznawiają produkcję trabantów
- Masz garbusa? Zgłoś się na paradę!
- Ktoś chce takiego volkswagena?
- Przeczytaj przed wizytą u blacharza
- Trzy ofiary jednego pioruna w Niemczech
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Straty są ogromne. Szumnie zapowiadane ostatnio inwestycje koncernu w Poznaniu mają wynieść ponad 200 milionów euro. Tymczasem jedna burza przyniosła straty w wysokości połowy tej sumy. Niedzielne gradobicie zniszczyło 30 tysięcy volkswagenów.
Burza, która zaatakowała północne Niemcy, wręcz zmasakrowała samochody zaparkowane na fabrycznym parkingu w Emden. Auta były gotowe do wysyłki i sprzedaży. Ale teraz każde musi zostać dokładnie obejrzane przez pracowników fabryki. Większość trafi do warsztatu na przemalowanie albo na wymianę karoserii. Wszystko przez grad wielkości piłek golfowych.
"Nasi klienci mają prawo do samochodów pierwszej klasy" - mówi rzecznik Volkswagena, tłumacząc ewentualne opóźnienia spowodowane naprawami. Firma martwi się, czy jej klienci dostaną samochody na czas. O 100 milionów euro martwić się nie musi. Była bowiem ubezpieczona od nieszczęśliwych wypadków i katastrof naturalnych. Wszystkie straty pokryje ubezpieczyciel.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!