Powiesił się, bo tata zabrał mu grę
13-letni Jake Roberts chciał grać na konsoli Nintendo Wii. Jednak oglądająca telewizję siostra nie chciała mu oddać pilota. Rodzeństwo zaczęło się kłócić i wtedy ojciec Jake'a skonfiskował konsolę. Wściekły 13-latek wybiegł z płaczem do swojego pokoju. Kilka godzin później był już martwy - powiesił się na szkolnym krawacie.
- Świadek koronny powiesił się w celi
- Oprawca biznesmena powiesił się w celi
- Pobili 17-latka, bo skompromitował kolegę
- Ksiądz doprowadził do samobójstwa 13-latka?
- Uratuj życie swojego szefa
- Polski piłkarz powiesił się w Klagenfurcie
- Rozbił telewizor, grając na Wii
- Graj, rób zdjęcia i słuchaj muzyki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rodzinna awantura o grę telewizyjną - podobne wybuchają w wielu domach na całym świecie. Zwykle kończy się na płaczu, czasami na tęgim laniu. Jednak tym razem było inaczej. W Scarborough w hrabstwie North Yorkshire, w napadzie histerii 13-letni chłopiec powiesił się we własnym pokoju.
Jake Roberts, uczeń katolickiej szkoły św. Augustyna, z okazji trzynastych urodzin dostał od rodziców trochę pieniędzy - relacjonuje brytyjski "Daily Mail". Natychmiast pobiegł do sklepu i wrócił z nową grą na popularną konsolę Nintendo Wii.
Chłopiec chciał szybko zacząć zabawę, ale telewizor zajęła jego siostra. Jake próbował jej odebrać pilota i wybuchła awantura. Szarpiące się rodzeństwo rozdzielił więc ich ojciec John, który skonfiskował małemu awanturnikowi konsolę. Wściekły chłopiec pobiegł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami. Nigdy już z niego nie wyszedł.
Po kilku godzinach od awantury, tata 13-latka wszedł do pokoju syna. Przez chwilę nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Z belki łóżka, z pętlą zaciśniętą wokół sinej szyi, na szkolnym krawacie zwisał jego ukochany syn.
Na łamach "Daily Mail" rodzice Jake'a wspominają, że ich synek był niezwykle utalentowany i wrażliwy. Pisał wiersze i opowiadania, miał niezwykle bujną wyobraźnię. Werdykt sądu uwalnia rodziców od odpowiedzialności, ponieważ stwierdzono, że śmierć chłopca była nieszczęśliwym wypadkiem, w którym rodzice nie zawinili.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!