Zapisy podsłuchanych we wrześniu 2007 roku rozmów między Berlusconim a szefem agencji filmowej telewizji publicznej RAI Fiction wywołały burzę. Najpierw opublikował je tygodnik "L’Espresso", potem dziennik "La Repubblica".

We wrześniu 2007 roku Berlusconi stał na czele opozycji. I, jak wynika z rozmów z Agostino Saccą, bardzo pragnął przejąć władzę.

"Pracuję nad tym, by obalić rząd i liczę, że mi się uda” - mówił między innymi Berlusconi. "Chcę zwerbować jak najwięcej senatorów" - dodał, wspominając o o planowanym głosowaniu nad wotum nieufności dla premiera Prodiego. Berlusconi chciał też od szefa agencji, by ten umówił go na spotkanie z jednym z senatorów.

Ale podczas rozmów poruszano także bardziej przyziemne tematy. Berlusconiemu bardzo zależało, żeby Sacca załatwił jednej z aktorek rolę w telewizyjnym serialu. Dlaczego? "Ubzdurała sobie, że jej nienawidzę, że zablokowałem jej karierę artystyczną. Chodzi i opowiada wszędzie jakieś głupie rzeczy. Proszę Cię o tę uprzejmość, byś do niej zadzwonił" - przekonywał.

Tymczasem Berlusconi jest szefem konkurencyjnej telewizji. Nie dość, że kontroluje własną stację, to jeszcze wpływa na działanie innych - grzmią obie gazety, które opublikowały rozmowy. A Berlusconi już zamierza wytoczyć proces "L’Espresso", która jako pierwsza ujawniła zapisy. Poinformował o tym dziennik "Il Giornale” - gazeta wydawana przez… brata Berlusconiego.