Wokalista Sex Pistols to rasista?
Lider zespołu Sex Pistols, symbol punkowej rewolty, jest oskarżony o brutalną napaść i pobicie czarnoskórego muzyka zepołu Bloc Party. Powodem napaści miał być kolor skóry Kele Okereke. Według jego słów, Rotten najpierw go zwyzywał, a potem pobił.
- Sex Pistols - wielkomiejscy partyzanci
- Sex Pistols zagrają w Polsce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
52-letni Johny Lydon, bardziej znany jako Johny Rotten, 30 lat temu rozpoczął punkową rewoltę. Na początku swojej kariery sam padł ofiarą brutalnej napaści ze strony rasistów i skinheadów, którzy pobili go za ironiczny i obrazoburczy tekst piosenki: "Boże chroń Królową i jej faszystowski reżim"
Teraz jest obwiniany za napaść na czaroskórego muzyka zespołu Bloc Party na festiwalu w Barcelonie. Zaczęło się niewinnie. Okereke, wielki fan Sex Pistols, podszedł do Rottena, by porozmawiać o muzyce. Napierw Rotten zwyzywał go. Potem powiedział: "Twoim problemem jest twoja czarna postawa". A na koniec pobił i skopał muzyka.
Rotten zaprzecza, że kogoś bił. Napisał nawet oświadczenie skierowane do Okereke: "Dorośnij i naucz się, jak być mężczyzną. Kiedy zdobędziesz to, co ja, przyjdź i porozmawiamy. To wstyd, że cudowny świat mediów musi zajmować się takim nonsensami jak ten".
"Jestem rozczarowany, że osoba, którą tak szanowałem, okazała się takim bigotem" - odpowiada Okereke.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!