"Jerozolima jest stolica państwa żydowskiego"
Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama powtórzył w środę podczas wizyty w Izraelu, że Jerozolima będzie stolicą państwa żydowskiego. Tak naprawdę jest nią Tel Awiw. Chodziło jednak nie o wiedzę, tylko o symbolikę i politykę. Mówiąc te słowa, Obama wyraźnie zasygnalizował, że jeśli zostanie prezydentem, stosunek USA do Izraela się nie zmieni.
- Obamę stać na kupienie Republikanów
- Izraelscy osadnicy pustoszą Hebron
- Palestyńczycy uciekają do Izraela
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie zmieniłem swojego stanowiska. Będę dalej mówił, że Jerozolima będzie stolicą Izraela. Mówiłem to w przeszłości i będę to powtarzał. Chodzi też o kwestię związaną ze ostatecznym statusem izraelsko-palestyńskiego porozumienia pokojowego" - oświadczył Obama na konferencji prasowej w mieście Sderot na południu Izraela.
Sderot był częstym celem palestyńskich ataków rakietowych ze Strefy Gazy, kontrolowanej przez radykalne ugrupowanie Hamas. 19 czerwca Izrael i Hamas zawarły rozejm. Senator z Illinois poparł odmowę Izraela bezpośrednich negocjacji z Hamasem. "Trudno jest Izraelowi negocjować z ugrupowaniem, które nie respektuje prawa, ani nie reprezentuje narodu" - powiedział. przypominająć, że rozejm między Izraelem a Hamasem wynegocjowano z pomocą egipskich mediatorów.
Żywe protesty Palestyńczyków wywołała czerwcowa wypowiedź Obamy, który określił Jerozolimę jako "niepodzielną stolicę Izraela". W czerwcu 1967 roku Izrael zaanektował wschodnią, czyli arabską część miasta. Tymczasem Palestyńczycy chcą, by była ona stolicą ich przyszłego państwa.
Senator Obama wypowiedział się też w sprawie Iranu: "Nuklearny Iran będzie poważnym zagrożeniem. Świat musi powstrzymać Iran przed pozyskaniem broni nuklearnej".




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!