Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Analitycy: Niech USA przerwą walkę z terroryzmem

2008-08-01 | Ostatnia aktualizacja: 18:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

Stany Zjednoczone powinny jak najszybciej porzucić wojnę z terroryzmem - uważa amerykański ośrodek badawczy RAND, który specjalizuje się w ekspertyzach dla armii i rządu. Analitycy uważają, że obecna strategia walki z Al-Kaidą i podobnymi organizacjami zawiodła na całej linii, gdyż terrorystów nie da się zwalczyć operacjami wojskowymi, a jedynie dzięki skutecznemu działaniu wywiadu i stopniowemu włączaniu ich w politykę - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Autorzy raportu są zdania, że wielkie operacje wojskowe w Iraku i Afganistanie nie przynoszą pożądanych rezultatów. Zamiast tego rząd amerykański powinien skupić się na szpiegowskiej infiltracji oraz pozyskiwaniu do współpracy lokalnej ludności. Przykładem na skuteczność takiego działania jest choćby niedawne zabicie w Pakistanie jednego z przybocznych Osamy bin Ladena, Midhata as-Saida Umara. W akcji tej pomagał pakistański wywiad.

Eksperci z RAND przebadali ponad 600 organizacji terrorystycznych działających w ostatnich kilkudziesięciu latach. 40 proc. grup terrorystycznych zaprzestaje zbrodniczej działalności, gdy realizacja ich postulatów staje się możliwa.

Dotyczy to jednak tylko organizacji świeckich, w dodatku dążących do wąsko określonych, konkretnych celów. Al-Kaidy się w ten sposób nie ucywilizuje, bo Osama bin Laden nawołuje do dżihadu z niewiernymi i utworzenia wielkiego islamskiego kalifatu. "W przypadku Al-Kaidy żaden z rządów zaangażowanych w wojnę z terroryzmem nie pozwoli, by jej członkowie weszli do polityki" - mówi DZIENNIKOWI Christian Le Miere, ekspert instytutu analitycznego Jane’s w Londynie.

Co zatem z organizacją bin Ladena? Eksperci są przekonani, że ona sama jest skazana na niepowodzenie, bo nie potrafi - w przeciwieństwie do Hamasu czy Hezbollahu - zorganizować się politycznie. Zdaniem naukowców każda tego typu organizacja odchodzi od radykalizmu i przemocy, by z czasem wyjść z ukrycia i odnaleźć się w polityce głównego nurtu.

Przykładem jest choćby Hezbollah, który oprócz kampanii przeciw Izraelowi walczył o poprawę opieki zdrowotnej i zabezpieczenia socjalne dla Libańczyków. Tymczasem Al-Kaida nie potrafi przekonać do siebie nawet plemion z pogranicza pakistańsko-afgańskiego.

RAND dokonuje także bilansu wojny z terroryzmem po 11 września 2001 r. Jest on mieszany. Bezwzględnym sukcesem Ameryki jest to, że terroryści nie mają praktycznie żadnych szans na przejęcie władzy w jakimkolwiek państwie, a największą porażką - doprowadzenie do wzrostu liczby zamachów na całym świecie.

Radosław Korzycki
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«