Iran mówi Zachodowi zdecydowane "nie"
W sobotę upłynął termin, jaki Teheran dostał na odpowiedź Zachodowi. Światowe potęgi zaproponowały Iranowi, że uznają jego prawo do energii atomowej, jeśli prezydent Ahmadineżad zrezygnuje ze wzbogacania uranu. Ale stanowisko Teheranu jest zdecydowane Każdy kraj ma prawo do atomu - twierdzi.
- Iran ogłasza plan wojny
- Izrael szykuje się do ataku na Iran
- Zobacz, jak Iran pręży muskuły
- Ten człowiek uratował świat
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Iran nie odstąpi ani na jotę od swych praw w dziedzinie nuklearnej - powiedział prezydent tego kraju Mahmud Ahmadineżad. To może być koniec hojnej propozycji USA, Rosji, Chin, Wielkiej Brytanii,Francji i Niemiec. Grupa tych krajów zaproponowała Iranowi, że uzna jego prawo do energii atomowej i zniesie wszystkie nałożone na Teheran sankcje. Iran dostałby też pomoc w budowie elektrowni. A to wszystko za rezygnację ze wzbogacania uranu.
Decyzja musiała zapaść do soboty. I zapadła, choć nie została ogłoszona oficjalnie. Znalazła się w oświadczeniu po rozmowach z wizytującym Teheran prezydentem Syrii Baszszarem al-Asadem. Ahmadineżad napisał w nim, że ażdy kraj ma prawo do wzbogacaniu uranu i budowy elektrowni atomowych.
Decyzja Iranu może oznaczać, że ONZ zdecyduje o kolejnych sankcjach. Na razie obejmują one zakaz podróży Irańczyków zaangażowanych w budowę programu nuklearnego. Nie można także sprzedawać do tego kraju przedmiotów, które mogą zostać użyte w celach militarnych. Monitorowana jest również międzynarodowa działalność irańskich banków.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!