ONZ bezradna wobec agresji Rosjan
Świat próbuje powstrzymać wojnę w Gruzji, ale wygląda na to, że jest już za późno. Nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zakończyło się fiaskiem. Rezolucja wzywająca Moskwę i Tbilisi do przywrócenia status quo sprzed eskalacji przemocy nie została przyjęta. Nie zgodziło się na nią tylko jedno państwo - Federacja Rosyjska.
- Sikorski rozmawiał z prezydentem o Gruzji
- Polska popiera Gruzję
- Tibilisi: rządowe budynki ewakuowane
- Bush do Rosjan: Przestańcie bombardować
- Ruszyła ewakucja Polaków z Gruzji
- Prezydent: Rosja przekroczyła czerwoną linię
- Szwecja: Rosjanie jak Hitler
- Prezydent: Nie wysyłamy wojsk, ale...
- Gruzja ściąga swoje wojska z Iraku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Drugie nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołano w piątek wieczorem, aby zapobiec wybuchowi otwartej wojny między Gruzją a separatystami z Osetii Płd. i wspierającą ich Rosją. Rosjanie za nic mieli apele 14 pozostałych członków RB ONZ i odrzucili proponowaną przez Belgię rezolucję.
Po czterech godzinach bezowocnych negocjacji dalsze obrady przełożono na sobotę.
Na forum Rady Bezpieczeństwa doszło do ostrej wymiany zdań między ambasadorami Rosji i Gruzji przy ONZ, którzy oskarżyli wzajemnie swoje kraje o prowadzenie "czystek etnicznych" w osetyjskich wsiach.
Przedstawiciel Tbilisi, Irakli Alasania, zarzucił Moskwie, że poprzez naloty na gruzińskie terytoria poza Osetią Płd. prowadzi do zaostrzenia konfliktu. "Gruzja stała się obiektem bezpośredniego ataku i agresji Federacji Rosyjskiej. To ona rozpoczęła inwazję" - powiedział.
Rosyjski ambasador Witalij Czurkin replikował, że do aktów agresji doszło m.in. dlatego, że USA i Wielka Brytania nie poparły deklaracji przedstawionej przez Moskwę na pierwszym piątkowym posiedzeniu Rady.
Pierwsze nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołano z inicjatywy Rosji w piątek rano, tuż po eskalacji napięcia w Osetii Południowej. Moskwa proponowała wówczas deklarację, wzywającą Gruzję i Osetię Płd. do wyrzeczenia się przemocy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!