Kamiński uważa, że jesteśmy następni
Zdaniem Michała Kamińskiego, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta, historia uczy jednego - teraz problemy ma Gruzja, potem będzie mieć je Ukraina i państwa nadbałtyckie, a my jesteśmy następni w kolejce. Dlatego musimy działać - tłumaczył Kamiński podczas rozmowy z reporterką TVN24. Dopuścił też możliwość wysłania polskich wojsk do Gruzji, ale pod warunkiem udziału w międzynarodowej misji pokojowej.
- Kamiński: Smutne zagrywki kancelarii premiera
- Polacy zmusili Unię do działania
- Cel: Zablokować natowskie aspiracje Gruzji
- Tusk zmobilizował Unię w sprawie Gruzji
- Prezydent: Nie wysyłamy wojsk, ale...
- Putin jest w Osetii i atakuje Gruzinów
- Unia przywołuje Rosję do porządku
- Rosyjski generał postrzelony w Osetii
- Kurski dostał jajem. Za Gruzję
- Gruzja opuszcza Osetię, Rosja zajęła Cchinwali
- Prezydent oddał swoją stronę Gruzinom
- Gruzja zaatakowana na dwóch frontach
- Ruszyła ewakucja Polaków z Gruzji
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kamiński tłumaczył kolejne kroki Kancelarii Prezydenta podejmowane w sprawie konfliktu gruzińsko-rosyjskiego. Jego zdaniem, największą zasługą prezydenta Lecha Kaczyńskiego było zorganizowanie wspólnego głosu prezydentów państw nadbałtyckich. Ten głosy był ostry, bo tego wymagała sytuacja a Polska jest jednym z państw, które w przyszłości może mieć problemy z rosyjskim imperializmem.
Mordują, ale nie Gruzini!
Kamiński ostro skrytykował słowa Władimira Putina, który powiedział o Osetii: "To co tam się dzieje to ludobójstwo".
"To co mówi Władimir Putin, jest żenujące. O żadnym ludobójstwie nie może być mowy, bo duża część prorosyjskiej, czy zgoła po prostu rosyjskiej ludności przeszła przez granicę na terytorium Rosji" - mówił Kamiński i dodał, że dla niego ludobójstwem jest to, co widzi na ekranach telewizorów. "Widzimy na nich wyraźnie, kto dopuszcza się ludobójstwa, a kto nie" - powiedział Kamiński, mówiąc miedzy innymi o przekazach telewizyjnych z miast zbombardowanych przez rosyjskie samoloty.
Polacy jadą na wojnę?
"Czy Polska może wysłać wojska do Gruzji?" - zapytała dziennikarka TVN24. "Polscy policjanci i żołnierze mogliby tam pojechać, ale w ramach międzynarodowych sił pokojowych. Jednak nie teraz. Polska nie ma dziś żadnych powodów, żeby uczestniczyć w wojnie. Jeśli będzie natomiast potrzeba pokojowego wysłania żołnierzy i policjantów, na pewno będzie taka możliwość" - powiedział Kamiński w TVN24.





































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!