"Nauczyłem Sikorskiego, jak podejmować decyzje"
Nie zamierzam tłumaczyć się z ostrych słów na temat agresywnej polityki Rosji - mówi w TVP Lech Kaczyński, komentując swoją gruzińską misję. Na pytanie, czy jest zadowolony, że pojechał z nim szef dyplomacji Radosław Sikorski, prezydent odparł: "Cieszę się, że pojechał, bo się czegoś nauczył". Minister szybko mu odpowiedział: "Ja na wojnie z Rosją to już byłem wcześniej".
- Platforma: Prezydent przesadził w Gruzji
- Sikorski "nie upilnował" prezydenta
- "Lecha Kaczyńskiego ignoruje już nawet pilot"
- Prezydent: Bronić musimy się sami
- Rosja: Polska może zamienić się w cel
- Wojna w Gruzji a sprawa polska
- Kaczyński walczy o Kaukaz dla Amerykanów
- Prezydent: Rząd nie ma polityki zagranicznej
- Dziękuję prezydentowi za przesłuchanie
- Sikorski: Mój szef to Tusk, a nie prezydent
- Kaczyński: Jesteśmy po to, żeby podjąć walkę
- Minister nie krytykuje Lecha Kaczyńskiego
- Karski: PO i rząd to mali dorobkiewicze
- Kwaśniewski: Naiwny pomysł Kaczyńskiego
- Rosjanie nie traktują Kaczyńskiego serio
- Czołgi przejechały przez Warszawę
- Za trzy lata w Polsce staną pociski z USA
- "Prezydent popiera zabicie 3 tysięcy ludzi"
- PiS murem stanął za Platformą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zobaczył jak wyglądają rzeczywiste decyzje jeśli chodzi o Unię Europejską. Zobaczył na własne oczy i nie miał szczególnie tęgiej miny" - powiedział prezydent, zapytany o korzyści płynące z tego, że do Gruzji wybrał się wraz z Radosławem Sikorskim.
Ale szef polskiej dyplomacji twierdzi, że uczyć się nie miał czego. "Ja na wojnie z Rosją to już byłem wcześniej, to nie pierwszyzna" - powiedział Sikorski pytany w rozmowie w TVP Info o to stwierdzenie prezydenta.
Lech Kaczyński przyznał też, że obruszyła go wiadomość o tym, że Sikorski ma pilnować go, by nie powiedział czegoś niestosownego. "Mówienie, że Sikorski może mnie pilnować jest nie na miejscu. Bo jest tu prosta różnica, która ma podstawy w kodach kulturowych" - powiedział prezydent.
Sikorski mówi za to, że chciał tylko poznać stanowisko Kaczyńskiego zanim ogłosi je publicznie. "Apelowałem, za pośrednictwem choćby szefa BBN, o coś co jest oczywiste - jeśli pan prezydent chciałby zadeklarować sprawy, które potem będzie musiał realizować, to naturalnie rząd chciałby o tym zawczasu wiedzieć" - powiedział w TVP Info. Ale nie krytykował ostrych słów prezydenta. "To była atmosfera wiecowa, bardzo gorąca" - mówi
Sikorski twierdzi, że ważną różnicą między nim a prezydentem jest wizja roli Polski w Unii Europejskiej. "To jest też kwestia filozofii naszego podejścia do przywództwa, do uzyskiwania wpływu" - mówił. "Bo można zabiegać o coraz lepsze, ważniejsze miejsce na mostku kapitańskim tego tankowca, którym jest UE i która oczywiście, jak to tankowce, kurs zmienia powoli. A można też mieć pełną kontrolę nad motorówką i z tej motorówki wymachiwać flagą w słusznej sprawie. To jest kwestia podejścia, tego co uważamy za skuteczniejsze" - wyjaśniał minister.
Prezydent krytycznie ocenił opieszałość rządu w finalizowaniu negocjacji w sprawie zainstalowania w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. Powiedział, że Sikorski - który prowadzi negocjacje z USA - zobaczył podczas wizyty w Gruzji, że "istnieją realne zagrożenia, jeżeli chodzi o naszego rosyjskiego partnera".
"Myślę, że to da znakomite rezultaty, jeśli chodzi o tarczę" - dodał Lech Kaczyński.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!