Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Rosja: USA winne wojny w Gruzji

2008-08-14 | Ostatnia aktualizacja: 18:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

Szef dyplomacji Rosji obarczył USA winą za wojnę w Gruzji. Siergiej Ławrow podkreślił, że prezydent George Bush przemilczał fakt, iż Gruzini byli uzbrajani przez Amerykanów. "USA muszą wybrać: albo Gruzja, albo Rosja" - powiedział Ławrow. Sekretarz stanu USA Condoleezza Rice ostrzegła, by Rosja nie próbowała obalić rządu Gruzji, bo zostanie wyrzucona z instytucji międzynarodowych.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Siergiej Ławrow powiedział, że Stany Zjednoczone dopuściły do "agresywnych działań Gruzji wobec Osetii Południowej". Nawiązał do oświadczenia prezydenta USA, w którym George Bush poinformował, że kieruje w rejon kaukaski wojenne okręty i samoloty. "Nie mówiło ono, w jaki sposób Gruzja była przez lata uzbrajana, w tym przez USA" - podkreślił Ławrow.

Na odpowiedź Waszyngtonu nie trzeba było długo czekać. Condoleezza Rice porównywała wkroczenie rosyjskiej armii na teren Gruzji do inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku.

"To nie jest 1968 rok, kiedy Rosja mogła grozić swym sąsiadom, okupować stolicę i bezkarnie obalić rząd. Rosji nie może się udać zniszczenie niepodległości Gruzji" - powiedziała Rice na konferencji prasowej w Waszyngtonie.

Zapytana, co zatem zrobią Stany Zjednoczone, jeżeli Moskwa nie ugnie się i podporządkuje sobie Gruzję, szefowa dyplomacji amerykańskiej zasugerowała - podobnie jak wcześniej prezydent George W. Bush - że Waszyngton może starać się wykluczyć ją z zachodnich instytucji międzynarodowych, takich jak grupa G-8.

Minister spraw zagranicznych Rosji zarzucił Waszyngtonowi, że "obiecał, i uczyni wszystko, co w jego mocy dla rozstrzygnięcia konfliktów na terenie Gruzji". "Rozumiemy, że obecne przywództwo Gruzji to specjalny projekt USA, lecz pewnego dnia Waszyngton będzie musiał dokonać wyboru między prestiżem a realnym partnerstwem" - powiedział Ławrow.

W tym samym czasie, gdy padały ostre słowa pod adresem USA, część szóstej floty Stanów Zjednoczonych płynęła już w stronę regionu kaukaskiego. Oprócz okrętu wojennego, USA wysłała tam wojskowy samolot transportowy C-17. Rice zaznaczyła jednak, że "misja ta nie wykroczy poza zadania ściśle humanitarne".

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«