Krym popiera Rosję. Czy to początek secesji?
Być może scenariusz, jaki znamy z Osetii Południowej, jest już rozgrywany na Krymie. Około 800 osób demonstrowało wczoraj w ukraińskim mieście Sewastopol. Manifestacji miała antygruziński i prorosyjski charakter. Sewastopol to duża baza rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Tak więc demonstracja mogła nie mieć spontanicznego charakteru i być inspirowana przez Moskwę.
- Ukraina boi się wojny
- Kaczyński: Jesteśmy po to, żeby podjąć walkę
- Teraz wojna o Krym?
- "Polskie media trzymają tylko z Gruzją"
- Ukraińscy ochotnicy chcą ruszyć do Gruzji
- Kaczyński: Dobre stosunki z Rosją to mrzonki
- Prezydent: Nie wysyłamy wojsk, ale...
- Polska rosyjskim celem na "100 procent"
- Amerykanie: Polacy, uważajcie na Rosję
- Atak na Gruzję to powrót imperium
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Protestujący skandowali "Hańba Juszczence!" i "Hańba Saakaszwilemu!". Wśród demonstrujących byli głównie młodzi ludzie, zgromadzeni na wezwanie prorosyjskich sił, wrogich prezydentom Ukrainy i Gruzji - Wiktorowi Juszczence i Micheilowi Saakaszwilemu. Na transparentach można było przeczytać hasło "Juszczenko i Saakaszwili są agresorami".
Zebrani potępili "gruzińskich agresorów", którzy 7 sierpnia rozpoczęli ofensywę w Osetii Południowej. Potępili też Kijów, który stanął po stronie Gruzji i zaostrzył zasady przekraczania granicy Ukrainy przez stacjonujące na Krymie okręty i samoloty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Zażądali od Ukrainy "wstrzymania wszelkich działań skierowanych przeciwko Flocie Czarnomorskiej". Zaapelowali też do Moskwy o uznanie niepodległości Osetii Południowej i Abchazji.
Półwysep krymski, przyłączony do Ukrainy w 1954 r. przez sowieckiego przywódcę Nikitę Chruszczowa, jest zamieszkany niemal wyłącznie przez ludność prorosyjską - to efekt masowych przesiedleń pierwotnie zamieszkujących ten teren Tatarów. Po rozpadzie ZSRR teren ten ostatecznie pozostał przy Ukrainie, ale tylko politycznie. Niemal cały obszar półwyspu wchodzi w skład Autonomicznej Republiki Krymu, której mieszkańcy są w większości Rosjanami. Jedynie miasto wydzielone Sewastopol wchodzi bezpośrednio w skład Ukrainy.
Przy okazji konfliktu w Osetii, wielu polityków wskazywało właśnie na Krym, jako kolejne terytorium, o które upomni się wkrótce Rosja.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!