Dziennik Gazeta Prawana logo

Stewardessa przeżyła dzięki intuicji

23 sierpnia 2008, 22:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To decyzja podjęta wbrew zwyczajom i dosłownie w ostatniej chwili. Być może był to zwykły impuls albo... niezwykły podszept losu. Jedno jest jednak pewne - ten ruch uratował jej życie. Młoda i piękna stewardessa Antonia Martinez Jimenez opowiada, jak przeżyła katastrofę samolotu na madryckim lotnisku. Niestety, liczba ofiar tego wypadku ciągle rośnie. Zmarła właśnie kolejna ciężko ranna pasażerka samolotu.

Antonia Martinez Jimenez ma 27 lat. Do tej pory lubiła się uśmiechać i latać samolotami. Dlatego wybrała pracę stewardessy. Antonia jest też dzieckiem szczęścia. Inaczej trudno wytłumaczyć to, co ją spotkało. Cudem przeżyła katastrofę pasażerskiego samolotu na madryckim lotnisku Barajas.

"Zawsze siadałam z tyłu samolotu. Tak podczas startów jak i lądowań. To było dla mnie normalne. Ale tym razem usiadłam inaczej" - stewardessa opowiada dziennikarzom o feralnym środowym locie z Madrytu na Wyspy Kararyjskie. "Poszłam do przodu i usiadłam na miejscu 1E".

Wszyscy, którzy przeżyli katastrofę siedzieli obok niej. Kiedy samolot uderzył w ziemię i pękł, pasażerowi siedzący z przodu zostali wyrzuceni z maszyny. Dzięki temu nie znaleźli się w płonącym wraku, w którym spłonęli inni podróżni.

Na tym nie koniec szczęścia grupki ocalałych. Wprost z maszyny wpadli do potoku a jego wody częściowo ochroniły ich przed wybuchem paliwa. W sumie katastrofę przeżyło 19 osób - tyle odwieziono do szpitali.

"Słyszałam ludzi wołających o pomoc, ale już nic nie mogłam dla nich zrobić" - mówi Antonia, która w wodzie wylądowała razem z lotniczym fotelem - kiedyś stojącym na miejscu 1E. "Zaraz potem usłyszałam syreny i pomyślała, że jestem uratowana."

Teraz Antonia leży w szpitalu. Ma kilka połamanych kości i poranioną twarz. Nie pamięta samego momentu katastrofy. Nie potrafi też wytłumaczyć, dlaczego się przesiadła. Ale wie jedno... "Nigdy więcej już nie wsiądę do samolotu. Koniec z lataniem. To co przeżyłam było straszne" - mówi dziennikarzom "Daily Telegraph".

Liczba ofiar katastrofy wzrosła tymczasem do 154. W sobotę zmarła 31-letnia Hiszpanka, jedna z 19 rannych pasażerów. "Maria Luisa Estevez Gonzalez, która znajdowała się w stanie krytycznym, z poparzeniami ponad 70 proc. powierzchni ciała" - poinformowały źródła szpitalne w Madrycie.

Z pozostałych 18 rannych dwie osoby pozostają w stanie krytycznym, a sześć w bardzo ciężkim i ciężkim.

Zdaniem ekspertów z hiszpańskiego stowarzyszenia pilotów bezpośrednią przyczyną wypadku był brak mocy maszyny, która nie mogła wzbić się w górę. Nakręcony przez kamerę państwowego operatora portów lotniczych AENA film pokazuje, że pilotowi kończył się pas startowy, a samolot nie osiągał wysokości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj