Sarkozy poprosił Tuska o pomoc
Unijni politycy spotkają się szczycie w Brukseli już za kilkanaście godzin. Telefoniczne konsultacje jednak wciąż trwają. Do premiera Donalda Tuska zadzwonił prezydent Francji, Nicolas Sarkozy. Poprosił o pomoc w przekonaniu unijnych polityków, by nie nakładali na Rosję żadnych sankcji. Sarkozy rozmawiał także z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Z nim konsultował stanowisko UE przygotowywane na szczyt.
- Europa kontra Moskwa
- Donald Tusk nie chce ukarać Rosji
- Sarkozy zaprosił Kaczyńskiego do Brukseli
- Rosja udaje silną, ale boi się sankcji
- Rosja wycofa się z Gruzji, ale nie z Osetii i Abchazji
- Prezydent ma problemy przez Jadwigę
- Czemu Unia boi się Rosji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Prezydent Francji chce jak najlepiej przygotować unijnych przywódców do szczytu w Brukseli. Dlatego konsultuje się z nimi" - powiedział Mariusz Handzlik, dyrektor Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta.
Sarkozy dzwonił do niemal wszystkich, którzy wybierają się na poniedziałkowy szczyt w sprawie Gruzji. Także do premiera Donalda Tuska. "Prezydent Francji i premier rozmawiali po południu" - poinformował szef Centrum Informacyjnego Rządu Jacek Filipowicz.
Sarkozy poprosił Tuska o poparcie stanowiska, które na szczyt przygotowała Francja. Jest w nim m.in. zapis o nie wprowadzaniu w tej chwili sankcji wobec Rosji.
Tusk - jak ujawnił Filipowicz - powiedział francuskiemu prezydentowi, że na szczycie będzie podkreślał przede wszystkim kwestie partnerstwa wschodniego, bezpieczeństwa energetycznego Wspólnoty i że opowie się też za ściślejszą współpracą jaką Unia powinna nawiązać nie tylko z Gruzją ale i z Ukrainą.
Prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk jadą razem w poniedziałek do Brukseli na nadzwyczajny szczyt UE poświęcony sytuacji na Kaukazie. Mają tam zaprezentować "solidarne" i "stanowcze" polskie stanowisko w sprawie konfliktu Gruzja-Rosja.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!