"Nie mam rąk ani nóg, ale jestem szczęśliwy"
Ten chłopak nie może chodzić. Ba, on nie może nawet podrapać się po nosie, czy też odgarnąć czupryny z czoła. Christian Spass z niemieckiego Rostocku przyszedł na świat i żyje bez nóg i rąk. To ważący zaledwie 19 kg korpus człowieka. Mimo potwornego kalectwa jest szczęśliwy. Śmieje się, cieszy życiem i ma mnóstwo planów.
- Lekarze przyszyli dziecku rączkę
- ZUS zmusza kalekę do pracy
- Niemowlę urodziło się pijane
- "Ulica Sezamkowa" pomaga inwalidom wojennym
- Znana aktorka miała operację kręgosłupa
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Los wyjątkowo okrutnie potraktował Christiana. Na skutek wady genetycznej urodził się bez kończyn. Gdy miał zaledwie 10 miesięcy, porzucili go rodzice. Nie chcieli mieć takiego dziecka. Na szczęście dla Christiana w jego życiu pojawiła się pani Gisela. Kobieta przygarnęła chłopca mimo jego potwornych defektów. Od prawie 26 lat jest dla niego matką. A może nawet kimś więcej - jego rękami i nogami - pisze "Fakt".
Opiekuje się nim i będzie opiekować do końca swych dni. Codziennie myje go i ubiera, nosi do toalety. Christian odwdzięcza się jej, jak tylko może - niesamowitym hartem ducha i chęcią życia. Na miejscu Christiana wielu, jeśli nie zdecydowana większość ludzi, chciałoby ze sobą skończyć. Nie widziałoby sensu życia. Wielu, ale nie Christian. Chłopak nie poddał się. Cały czas uczy się żyć z tak potwornym kalectwem.
"Staram się je oszukać. Robię wszystko, co robią inni. Niedawno rozpocząłem studia w Lubece" - mówi. Dzielny Niemiec ma wielu przyjaciół, na swym wózku jeździ na mecze piłkarskie i koncerty. Sam już obsługuje komputer i gra na keyboardzie. "Chciałbym jeszcze znaleźć pracę i zarabiać pieniądze. Muszę się usamodzielnić. Wiem, że moja mama nie będzie ze mną w nieskończoność. Może kiedyś założę rodzinę... " - marzy mężczyzna.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!