Unia potępia Rosję, ale bez sankcji
Partnerstwo z Unią Europejską albo okupacja Gruzji - taki wybór postawili wczoraj przed Rosją zebrani na specjalnym szczycie w Brukseli przywódcy UE. Unia użyła pod adresem Rosji twardych słów - stanowczo potępiła działania Kremla na Zakaukaziu. Uznała wręcz, że stosunki na linii Bruksela - Moskwa "znalazły się na rozdrożu" i jeśli Moskwa nie zmieni swojego zachowania, dojdzie do ich dalszego pogorszenia - pisze DZIENNIK.
- Europa kontra Moskwa
- Prezydent: Nie jesteśmy rusofobami
- Rosja wycofa się z Gruzji, ale nie z Osetii i Abchazji
- Prezydent: Szczyt UE na "dobry z minusem"
- Spokój panuje w Tbilisi?
- Rodzi się wspólna polityka Unii
- "Polska przehandlowała stanowisko ws. Gruzji"
- Rosjanie nie zakręcą kurka z ropą i gazem
- Politycy potępią Rosję, ale sankcji nie nałożą
- Posłowie na stojąco potępili Rosję
- Polscy policjanci pojadą do Gruzji
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak oceniać efekty szczytu? Prezydent Lech Kaczyński, który mocno zaangażował się w obronę Gruzji, uznał: "To kompromis na ocenę dobrą, może dobrą z minusem". Zgodny z tym był premier Donald Tusk: "To umiarkowany sukces, ale uzyskaliśmy jednolitą, rozsądną i stanowczą konkluzję, z której coś wynika".
>> Zobacz także: UE tylko grozi Rosji palcem
>>> Zobacz także: Polacy chcą sankcji dla Rosji
>>> Zobacz dyskusję na Forum: To Gruzini rozpętali wojnę?
Francuzi, którzy przewodzą obecnie Unii, chcieli poprzestać na ostrej retoryce. Mieli nadzieję, że obejdzie się bez żadnych natychmiastowych restrykcji. Do tego też zmierzali Włosi, Niemcy, Grecy i Hiszpanie. Jednak po trzech godzinach rokowań weto postawiła Wielka Brytania. To na jej wniosek postanowiono, że rokowania nad umową o partnerstwie między Unią a Rosją zostaną zawieszone do czasu, gdy Kreml wycofa swoje wojska na pozycje zajmowane przed 7 sierpnia. "Chcemy dobrych stosunków z Rosją, ale po tym, co się wydarzyło w ostatnich tygodniach, nie możemy udawać, że wszystko będzie nadal bez zmian" - oświadczył brytyjski premier.
Sam Brown zapewne nie przeforsowałby sankcji wobec Rosji, ale jeszcze przed rozpoczęciem szczytu premier Tusk uzgodnił z przywódcami Rumunii, Bułgarii, Czech, Słowacji, Finlandii, Słowenii i krajów bałtyckich, w jaki sposób domagać się stanowczej reakcji Brukseli. A w kluczowym momencie rokowań prezydent Kaczyński w emocjonalnym wystąpieniu oskarżył Rosję o "przeprowadzenie długo przygotowywanej agresji".
Co będzie dalej? Zgodnie z ustaleniami już 8 września do Moskwy i Tbilisi leci prezydent Sarkozy. Będzie starał się przekonać Rosję do wypełnienia unijnego planu pokojowego i wycofania wojsk z Gruzji. Jeśli i tym razem Kreml złamie słowo, podczas następnego szczytu w połowie października przywódcy UE mają podjąć "dalsze kroki". Jakie? Czy zdecydują się na sankcje? Na razie tego nie wiadomo.
Front państw przeciwnych zaostrzeniu kursu wobec Moskwy pozostaje silny. "Można za wszelką cenę izolować Rosję, upokarzać ją. Ale to nie będzie droga, jaką wybrała Francja, jaką wybrała Europa" - przekonywał wczoraj francuski premier Francois Fillon. "Z Rosją trzeba mówić twardo, ale nie można obcinać z nią więzi" - wtórowała mu kanclerz Angela Merkel. Kraje Unii, które sprowadzają 45 proc. swojego gazu i 30 proc. ropy z Moskwy, obawiają się, że otwarty konflikt z Rosją może wpędzić zachodnią Europę w poważne kłopoty.
Wyciągając z tego wnioski, przywódcy UE zapowiedzieli wczoraj, że zdwoją wysiłki na rzecz zapewnienia Europie bezpiecznych dostaw energii.
A na co może liczyć sama Gruzja? Unia obiecała ułatwienia wizowe i w przyszłości strefę wolnego handlu. Bruksela chce też pomóc gruzińskim władzom w odbudowie kraju, tak aby nie popadły w zależność od Moskwy. Przyspieszeniu ma ulec forsowany przez Polskę plan Partnerstwa Wschodniego. Jednak naszej delegacji nie udało się przekonać przywódców Unii do zatwierdzenia europejskiej perspektywy dla Ukrainy. "Staramy się znaleźć pośrednią drogę między obojętnością a członkostwem" - przyznał z rozbrajającą szczerością prezydent Nicolas Sarkozy.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!