Nie masz dzieci? Nie wejdziesz do parku
Jak walczyć z pedofilami, którzy polują na dzieci w parkach? Według brytyjskich władz wystarczy dokładnie przepytywać wszystkie samotne osoby, które wchodzą do parku. Jeśli dany osobnik nie będzie umiał wytłumaczyć, po co przyszedł, strażnicy wyrzucą go za płot.
- Dyrygent-pedofil wyszedł na wolność
- Ksiądz pedofil gwałcił dziecko
- Pięciolatka cudem uciekła pedofilowi
- 138 pedofilów wyłapanych w całym kraju
- Pomylili śmieciarza z pedofilem
- Sądy nie karzą surowo pedofilów
- Kastracja pedofilów - tego chce polski rząd
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brytyjskie władze doszły do "genialnego" wniosku - według nich każdy, kto nie ma dzieci, a chce wejść do parku, to pedofil, gwałciciel albo inny zboczeniec. Dlatego parkowi strażnicy muszą każdego bezdzietnego osobnika dokładnie przesłuchać - kpi brytyjski "Daily Mail".
Co będzie, jeśli funkcjonariusz uzna nasze tłumaczenia, że "chcemy tylko posiedzieć na ławeczce" albo że "przyszyliśmy popatrzeć na wiewiórki", za zbyt podejrzane? Wtedy wyrzuci nas za płot i o wszystkim zawiadomi policję.
Taką zasadę wprowadzono na razie w miasteczku Telford. Jednak jego mieszkańcy nie zostawiają na pomyśle władz suchej nitki. Według nich politycy tworzą w ten sposób państwo policyjne i z góry zakładają, że każdy jest przestępcą.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!