Rosyjscy sataniści zjedli "metalowców"
Wydawać by się mogło, że takie akcje dzieją się tylko w horrorach i to jeszcze pisanych przez chorych autorów. Tymczasem ośmiu satanistów z okolic Jarosławia w Rosji zadźgało, poćwiartowało i zjadło ciała czterech nastolatków, kojarzonych ze środowiskiem fanów muzyki heavy metalowej.
- Sprofanowali kilkaset grobów muzułmanów
- Okrutne tortury wróciły do sieci
- Jedli ludzi, bo chcieli dostać się do USA
- Zobacz masakrę dwustu tysięcy zwierząt
- Zamordowali i zjedli sąsiada
- Nastoletni kanibale trafili do więzienia
- Kto jeszcze gustuje w ludzkim mięsie?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trzy dziewczyny i chłopak w wieku 16-17 lat - fani muzyki metalowej - nie przypuszczali, że taki los zgotują im starsi koledzy. Wszystko zaczęło się od imprezy w domku nad Wołgą koło Jarosławia. To właśnie tam sataniści-kanibale zwabili swoje ofiary - podaje AFP.
Nastolatki z ochotą piły alkohol, chcąc zaimponować starszym kolegom. W pewnym momencie zaczęła się krwawa rzeźnia. Sataniści zaczęli po kolei zabijać swoje ofiary. Mord miał charakter rytualny. Jak podaje jeden z rosyjskich tabloidów, każda z ofiar została dźgnięta 666 razy. Zwyrodnialcy poszatkowali ciała i zrobili sobie z nich porcje do jedzenia.
Na zewnątrz domku rozpalili ognisko i zaczęli smażyć ludzkie mięso. Potem z apetytem wszystko zjedli. Jak się okazało, już wcześniej spróbowali kanibalizmu. Na cmentarzu wykopali zwłoki i zjedli z nich serce. Wpadli, bo policja przechwyciła treść ich rozmów telefonicznych już po tym makabrycznym mordzie. Poza tym w miejscu, w którym paliło się ognisko, znaleziono włosy ofiar.
























~Magdalena2010-12-21 12:00
Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak wielka jest twoja słabość, jest Boże Narodzenie. Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg pokochał innych przez ciebie, zawsze wtedy, jest Boże Narodzenie.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!