Gruzja ujawnia dowody, że to Rosja ją napadła
Gruzja i Rosja znów licytują dowodami, kto kogo w sierpniowym konflikcie napadł. Wydaje się, że w ostatnim starciu wygrywają Gruzini, którzy zaprezentowali nagrania rozmów telefonicznych południowoosyjskiej straży granicznej. Taśmy dobitnie świadczą o tym, że to rosyjskie czołgi przekroczyły granicę zbuntowanej republiki na 20 godzin przed gruzińską inwazją na Osetię w nocy z 7 na 8 sierpnia.
- Polski polityk w niewoli u Rosjan
- Będzie list gończy za prezydentem?
- Rosja wycofa się z Gruzji, ale nie z Osetii i Abchazji
- Rosjanie zamiast się wycofywać, rosną w siłę
- Rosjanie znów zatrzymali Polaków w Osetii
- Opozycja: Prezydencie! Oddaj pałac
- Kaczyński o strzelaninie: Poszło kilka serii
- Szef PiS: Rosja chce nam odebrać argumenty
- Osetia świętuje Dzień Niepodległości
- Gruzja zestrzeliła rosyjski samolot?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do gruzińskich nagrań dotarł nowojorski dziennik "New York Times". Zapis rozmowy wprost sugeruje, że to Rosjanie jako pierwsi przekroczyli granicę z Osetią.
Słychać na nich jak dowódca osetyjskiej straży granicznej, stacjonującej przy wjeździe do tunelu Roki, pyta: "Słuchaj, przybyły wojska pancerne, czy co?". "Wojska i ludzie" - miał odpowiedzieć drugi ze strażników. Po chwili dodaje, że "20 minut temu przejechały wojska".
Działo się to o godzinie 3.52 nad ranem, 7 sierpnia, czyli ponad 20 godzin przed inwazją Gruzinów na południowoosetyjską stolicę.
>>>Dowiedz się, co Rosja obiecała Europie w sprawie Gruzji
"To kolejny dowód, że gruziński krok był w samoobronie, a nie był sprowokowanym atakiem" - powiedział o nagraniach Szota Utiaszwili, rzecznik prasowy gruzińskiego MSW.
Rosjanie natychmiast wydali komunikat, w którym ocenili rewelacje Gruzinów jako niepoważne. Rzecznik prasowy rosyjskiego MSZ Andriej Niestierienko stwierdził, że wszystkie ruchy wojsk są łatwe do namierzenia przez satelity NATO.
Moskwa podtrzymuje, że wojna zaczęła się kilkanaście godzin później - o 23.30, kiedy prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili dał rozkaz do ataku na stlicę Osetii - Cchinwali. Według tej wersji, dopiero wtedy rosyjskie wojska przekroczyły granicę.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!