Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Krach na giełdach wymiata z rynku nianie

2008-09-19 | Ostatnia aktualizacja: 18:55 | Komentarze: 0 | skomentuj

Huragan na światowych rynkach finansowych zaczyna być odczuwalny wśród zatrudnianych w Wielkiej Brytanii opiekunek do dzieci. Ekskluzywne nianie, którym płaci się rocznie nawet 40 tysiące funtów, nagle stają się dla finansistów zbyt dużym luksusem.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Załamanie na rynkach finansowych, które zmiotło trzy główne amerykańskie banki inwestycyjne, nieoczekiwanie uderzyło w opiekunki do dzieci w Wielkiej Brytanii. W finansowej dzielnicy Londynu - City - tysiące ludzi już jest bez pracy lub spodziewa się jej utraty w związku z prognozami, że kłopoty, które rozpoczęły się od kryzysu w USA, utrzymają się jeszcze wiele miesięcy.

>>>Dobra niania to prawdziwy skarb

A prawdziwa, brytyjska niania nie jest tania. Więc ich pracodawcy zaczynają oszczędzać i w pierwszej kolejności zwalniają opiekunki.

"Ubiegły rok-półtora to był dla niań w Londynie złoty wiek, ale zauważyliśmy, że w ostatnich miesiącach ich uposażenie zaczyna maleć i to samo dzieje się z ofertami pracy" - twierdzą w agencjach pośrednictwa pracy. "Nowobogaccy, którym obciążona hipoteka spędza sen z oczu, nie szukają niani w kraju, tylko z Europy Wschodniej".

Ale nie wszyscy zgadzają się z tą prognozą. Bo prawdziwa, brytyjska niania jest tak wspaniała, że konkurencja z Europu Wschodniej nie dorasta jej do pięt. I to nie zmieni się pomimo ostrej konkurencji.

"Nianie stamtąd są tańsze, ale nie tak dobre jak nasze. To one ucierpią w pierwszej kolejności" - uważa właścicielka innej agencji pośrednictwa. Według niej, "cały świat nadal szuka wspaniałej brytyjskiej niani w Wielkiej Brytanii". Ale to raczej myślenie życzeniowe.

"Zwykle o tej porze roku mieliśmy tłum szukających niani. W tym roku jeszcze nie. A w ostatnich miesiącach kwoty oferowane nianiom zaczęły spadać" - wyjaśniają właściciele większości agencji. I dodają - "Nianie znajdą się na pierwszej linii, kiedy zacznie się robić ciężko. W ostatnich latach trwał na nie boom, ale chyba właśnie się skończył".

Andrzej Geller
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«