Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Terroryści z ETA znów dali o sobie znać

2008-09-23 | Ostatnia aktualizacja: 18:56 | Komentarze: 0 | skomentuj

Seria zamachów zaczęła się w niedzielę rano. Samochód-pułapka eksplodował przed jednym z banków w baskijskiej stolicy Vitorii. Tym razem nikomu nic się nie stało, ale cztery godziny później ładunek podłożony w nadmorskiej miejscowości Ondarroa lekko ranił 10 osób - donosi DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ciąg dalszy nastąpił wczoraj rano. Przed budynkiem akademii wojskowej w Santonie w sąsiedniej Kantabrii wybucha następna bomba. Zginął hiszpański żołnierz. To piąta ofiara śmiertelna ETA, od czasu kiedy w czerwcu zeszłego roku organizacja porzuciła ogłoszone przez siebie zawieszenie broni.

Nie przypadkiem ETA postanowiła przypomnieć o sobie akurat teraz. Dziś szef regionalnego rządu Kraju Basków Juan Jose Ibarretxe ma złożyć w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu pozew przeciw Hiszpanii, gdyż ta zabroniła przeprowadzenia referendum w sprawie przyszłości niespokojnego regionu. ETA od dawna oskarża kierowany przez umiarkowanych nacjonalistów rząd baskijski o zbytnią ugodowość wobec Madrytu.

"ETA po fali aresztowań jest mocno osłabiona, więc to dla niej okazja, by zwrócić na siebie uwagę. Ponadto pomiędzy poszczególnymi frakcjami baskijskimi istnieje duża rywalizacja i terrorystom jest na rękę niepowodzenie planu Ibarretxe" - potwierdza w rozmowie z DZIENNIKIEM Pieter van Houten, specjalista ds. ruchów separatystycznych w Europie Zachodniej z Uniwersytetu w Cambrigde.

Baskijski rząd planował 25 października przeprowadzić referendum, w którym mieszkańcy mieli - co prawda w zawoalowany sposób - wypowiedzieć się na temat ewentualnej niepodległości regionu. Po uznaniu przez część wspólnoty międzynarodowej niepodległości Kosowa i faktycznej niepodległości Osetii Południowej i Abchazji sprawa budzi jeszcze większe emocje. Plan referendum od początku nie podobał się rządowy centralnemu w Madrycie obawiającemu się, że będzie to pierwszy krok w kierunku rozpadu kraju. Niecałe dwa tygodnie temu zablokował je hiszpański trybunał konstytucyjny, uznając, że prawo do rozpisywania referendów przysługuje tylko rządowi w Madrycie. Ibarretxe postanowił więc zaskarżyć tę decyzję w Strasburgu.

Van Houten studzi jednak oczekiwania tych, którzy liczą, że bezprecedensowy pozew baskijskiego szefa rządu od razu otworzy drogę do niepodległości. "Nie wiadomo, czy trybunał w Strasburgu w ogóle się zajmie tą sprawą. Choć gdyby poparł stanowisko Basków, oczywiście byłby to dla nich ogromne wsparcie" - dodaje.

Bartłomiej Niedziński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«