USA obcina pieniądze na tarczę w Polsce
Choć w amerykańskim Kongresie większość mają przeciwni tarczy Demokraci, deputowani ostatecznie zatwierdzili budowę bazy antyrakietowej w Redzikowie. Ale fundusze na bazę na przyszły rok zostały obcięte aż o dwie trzecie. Amerykanie chcą prawdopodobnie poczekać z pieniędzmi, aż umowę o tarczy ratyfikuje polski Sejm - pisze DZIENNIK.
- Ataku atomowego na Polskę nie będzie
- Rosjanie budują swoją tarczę na Białorusi
- Radek-plakietka, czyli kariera Sikorskiego
- Rosja postawi radar przy polskiej granicy
- Obama do Kaczyńskiego: Poczekajmy z tarczą
- Kancelaria ma winnego, ale go nie ukarze
- Koniec z misjami wojskowymi bez NATO
- Kouchner: Nie szukajcie podziałów wewnątrz Unii
- Chcemy Patrioty, ale ze zniżką
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent Bush chciał przeznaczyć na projekt w naszym kraju 133 mln dol., dostał tylko 43. Czy to opóźni prace? "W przyszłym roku chcieliśmy rozpocząć budowę silosów, a teraz być może będziemy musieli ograniczyć się do oczyszczenia terenu i budowy obiektów zaplecza" - mówi DZIENNIKOWI Rick Lehner, rzecznik amerykańskiej Agencji Obrony Rakietowej (MDA). Ale jest optymistą. "Na pewno wszystko da się nadrobić w 2010 roku, bo wtedy Kongres będzie bardziej hojny. Przypominam, że pierwsze silosy mają być gotowe dopiero w 2011 roku a wszystkie w 2013" - dodaje. Jego zdaniem pierwsi wykonawcy wskazani przez Boeinga, który jest odpowiedzialny za całość robót, mogą pojawić się w Redzikowie dopiero jesienią przyszłego roku.
"Specjalnie się tym nie przejmuję" - komentuje doniesienia z Kongresu szef MON Bogdan Klich. A odpowiedzialny za negocjacje z Amerykanami jego zastępca w resorcie Stanisław Komorowski tłumaczy nam: "Wiele miesięcy spędzimy jeszcze na wynegocjowaniu szczegółowych umów o funkcjonowaniu bazy, dlatego na przyszły rok pieniądze, jakie przeznaczył Kongres na bazę w Polsce, wystarczą."
Nawet eksperci związanej z Republikanami konserwatywnego instytutu Heritage Foundation przyznają, że decyzja Kongresu zasługuje na uznanie. "Demokraci długo obawiali się, że tarcza antyrakietowa doprowadzi do wzrostu napięcia z Rosją. Jednak po tym, co Kreml zrobił w Gruzji, ten argument zniknął" - tłumaczy Baker Spring, jeden z wybijających się znawców systemów obrony antyrakietowej w USA.
W jego opinii zarówno John McCain, jak i Barack Obama będą kontynuowali projekt zapoczątkowany przez Busha, bo w Pentagonie następuje zasadnicza zmiana planowania strategicznego. O ile w okresie zimnej wojny bezpieczeństwo USA i Rosji opierało się na wzajemnym odstraszaniu szerokim arsenałem rakiet ofensywnych, to teraz równie ważne będą systemy obronne. "W świecie, gdzie coraz więcej państw dysponuje bronią jądrową, po prostu w żaden inny sposób nie da się zachować bezpieczeństwa i Demokraci to rozumieją" - mówi Spring. Jego zdaniem Kongres zredukował pieniądze na budowę baz w Polsce, bo chce poczekać aż umowa między Polską i USA zostanie ostatecznie ratyfikowana przez polski parlament.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!