Ciała dilerów usłały granicę Meksyku i USA
Zwłoki gangsterów to codzienność dla mieszkańców meksykańskiej Tijuany przy granicy z USA. Dotąd policja starała się szybko sprzątać ciała. Ale teraz - gdy potyczki gangsterów przerodziły się w prawdziwą wojnę - władze nie nadążają z pochówkiem. Z 400 zabójstw dokonanych tam w tym roku, spora część przypada tylko na ostatni tydzień.
- Internet stał się wielką giełdą narkotykową
- Pojechali z dziećmi szmuglować narkotyki
- Działacze Platformy złapani z narkotykami
- Kucharz mafii przerobił setki ciał na rosół
- Wojsko ma bronić Rio de Janeiro przed bandytami
- Bandyci paraliżują amerykańskie miasto Spokane
- Brazylijscy sanitariusze jeżdżą uzbrojeni
- Amerykanie: Żadna władza nie powstrzyma imigrantów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Meksykańskie gangi walczą o ten rewir, bo to świetny kanał przerzutu narkotyków do USA. Bandyci nie robią sobie nic z setek żołnierzy na ulicach Tijuany, przysłanych przez rząd do zaprowadzenia porządku. Strzały padają w zaułkach i na obrzeżach lasów.
Nierzadko na ulicy można zobaczyć zmasakrowane zwłoki, które przywleczono na publiczny widok z odległego miejsca zbrodni. Ma to być przestrogą dla młodzieży zasilającej szeregi gangsterskich armii
Tylko w ostatnim tygodniu w Tijuanie zginęło 59 osób. Dziewięć ofiar pochłonęła sobotnia strzelanina. Władze są bezsilne, ale nie chcą, by USA mieszały się do tej wojny. Odrzuciły
więc propozycję sąsiedniego rządu wysłania "pomocy" na pogranicze. Chodziło zapewne o przysłanie wojska, które spacyfikowałoby całą okolicę.
Tijuana to miejsce przeklęte. O tym, co się tam dzieje, przypomina miejscowe więzienie. We wrześniu wybuchł w nim bunt, w którym zginęło wiele osób.
Masakra przypominała tę z filmu "Urodzeni mordercy". Snajperzy strzelali do każdego, kto próbował uciec, a w środku więźniowie mordowali się nawzajem.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!