"Nigdy nie sprzedamy rosyjskiej przyjaźni"
Białoruś nie zerwie współpracy z Rosją na rzecz Europy - tak przynajmniej wynika z ostatniej wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki. "Nigdy nie przehandlujemy naszej przyjaźni z Rosjanami" - stwierdził białoruski prezydent. W odpowiedzi premier Rosji Władimir Putin obiecał wesprzeć białoruską gospodarkę.
- Wybory na Białorusi: władza bierze wszystko
- Rosjanie budują swoją tarczę na Białorusi
- Po wyborach Łukaszenka pozwolił protestować
- Rosja zaanektuje Białoruś i kraje bałtyckie
- Kulisy nieudanej misji na Białorusi
- Smutne urodziny premiera Putina
- Moskwa odpowiada na amerykańską tarczę
- Saryusz-Wolski: Nie ma złudzeń wobec Łukaszenki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Europejska polityka izolowania Białorusi w nadziei, że ta wreszcie zerwie kontakty z Rosją i zwróci się ku Zachodowi, nie przyniosła rezultatów. Potwierdził to dzisiaj prezydent Aleksander Łukaszenka, który pod Mińskiem spotkał się z rosyjskim premierem Władimirem Putinem.
"Niektórzy ludzie sugerowali, że myślimy o przehandlowaniu Rosji za Europę" - mówił do dziennikarzy Łukaszenka tuż przed rozmowami z Putinem. "Nigdy nie przeprowadzimy takiego handlu z nikim. Nigdy nie sprzedamy naszej przyjaźni z Rosjanami" - zarzekał się białoruski prezydent.
Stojący obok Łukaszenki premier Rosji zapowiedział z kolei, że Moskwa może zainwestować w białoruską gospodarkę. "Jesli zajdzie taka potrzeba, Rosja będzie gotowa zrewidować pytania na temat pogłębienia naszej współpracy i wsparcia białoruskiego systemu ekonomicznego" - powiedział Władimir Putin.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!