Amerykański dyplomata karci Ukrainę
Polityczne kłótnie mogą zablokować integrację Ukrainy z NATO - oświadczył William Taylor, ambasador USA w Kijowie. Dyplomata nie pozostawił złudzeń: to, czy Kijów podczas grudniowego szczytu NATO w Brukseli zostanie zaproszony do Planu Działań na Rzecz Członkostwa, zależy od uspokojenia sytuacji politycznej na Ukrainie.
- NATO: Unia jest za miękka dla Rosji
- Koniec z misjami wojskowymi bez NATO
- Władze doprowadziły Ukrainę na skraj bankructwa
- Prezydent rozwiązał parlament
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sami Ukraińcy na razie nie przejmują się opiniami jednego z największych entuzjastów ich kraju w NATO. Nad Dnieprem trwają właśnie przepychanki, które mogą zakończyć się kolejnymi przedterminowymi wyborami parlamentarnymi.
"W grudniu wszyscy będą się uważnie przyglądać, czy Ukraina jest gotowa do członkostwa" - mówił Taylor w wywiadzie dla jednej z ukraińskich telewizji. Zasugerował, że państwa Sojuszu obserwują zamieszanie na kijowskich salonach politycznych.
Do tej pory Amerykanie byli uznawani za bezwarunkowych zwolenników Ukrainy w NATO. Od niedawna zaczęli jednak stawiać Kijowowi twarde warunki: spokój w polityce wewnętrznej w zamian za poparcie na drodze do Sojuszu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!