Niebywałe. Po krachu wzrósł optymizm w USA
Społeczeństwa mają ponure nastroje w obliczu kryzysu. Ale nie w USA, gdzie kryzys finansowy tylko ludzi podbudował. Badania sondażowe pokazały, że obywatele zbierają siły, by stawić czoła chudym latom. Zdecydowana większość z nich uważa, że kraj znajdzie sposób na rozwiązanie problemów. Co więcej, bankruci wierzą, że ich sytuacja poprawi się już w 2009 roku.
- To pazerność bankierów wywołała kryzys
- W Polsce wybuchła gorączka złota
- Polacy na Wyspach siedzą na walizkach
- Dlaczego nie grozi nam powtórka z lat 30.
- Unia nie radzi sobie z kryzysem
- Prezydent chce nowego ładu na świecie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aż 59 procent obywateli USA uważa, że ich sytuacja poprawi się w przyszłym roku. To rekordowa liczba - zwłaszcza, że wielu z przepytanych ma ogromne długi. Z powodu zapaści rynku
kredytowo-hipotecznego Amerykanie tracą bowiem masowo domy (przy czym wciąż muszą spłacać zaległe raty).
Nawet krach na amerykańskiej giełdzie nie odebrał im dobrych nastrojów. Wprost przeciwnie. Utrata lokowanych tam oszczędności tylko poprawiła wskaźnik optymizmu. W 2004 roku 59 procent
Amerykanów mówiło, że ich kraj zawsze wyjdzie z dołka. Teraz uważa tak już 64 procent społeczeństwa.
Co więcej, Amerykanie nie tylko są optymistami, ale potrafią racjonalnie spojrzeć na problem. Prawie połowa z nich deklaruje, że chce nauczyć się żyć na niższej stopie. Dokładnie wiedzą,
dlaczego: aż 79 procent obywateli wie, że trzeba zacisnąć pasa, bo społeczeństwo za bardzo się zadłużyło.
Sondaż przeprowadził ośrodek Pew Research Center.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!