Benedykt XVI nie potępił mafii
Ośmiu morderców wystrzeliło 190 pocisków z karabinów Kałasznikowa, by zabić siedmiu imigrantów. Tymczasem papież w trzech różnych przemówieniach nie wymówił w Pompejach słowa "kamorra", "mordercy", "zbrodnia" - krytykuje Benedykta XVI "La Repubblica". Jej watykanista, Marco Politi, nie może darować papieżowi, że walka z antyklerykalizmem jest mu bliższa niż potępienie mafijnej przemocy.
- Żona odbiła groźnego gangstera
- Krzyk rozpaczy, błaganie o nadzieję
- Watykan chce drugi raz świętować rocznicę
- Benedykt XVI: Natychmiast przerwijcie walki
- Za imprezę brata papieża zapłacą wierni
- Policja zabiła gangstera odbitego przez żonę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wydaje się, że wylądował w zakątku błękitnego nieba, gdzie można wychwalać dobre uczynki chrześcijan ignorując zorganizowaną przestępczość" - pisze kąśliwie o wizycie Benedykta XVI w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej u stóp Wezuwiusza watykanista gazety "La Repubblica" Marco Politi.
Politi ma za złe Benedyktowi XVI i jego doradcom, że nie zwrócili uwagi na krwawą zbrodnię, jakiej dopuścili się siepacze neapolitańskiej mafii.
Dziennik zauważa, że nawet burmistrz Pompejów w przemówieniu powitalnym do papieża mówił o "pięknej, umęczonej ziemi", ale Benedykt XVI nie odniósł się do tych słów i ograniczył się jedynie do podziękowań.
"Panuje jakiś brak koordynacji w pracy tych, którzy w Watykanie zajmują się przygotowaniem materiałów, będących podstawą papieskich przemówień" - ocenia Politi.
"Oczywiście, Benedykt XVI proponuje różaniec jako <duchową broń w walce ze złem, z wszelką przemocą, o pokój w sercach, w rodzinach, w społeczeństwie i świecie>. Ale to są sformułowania ponadczasowe, ważne tak w Sydney, jak w Kolonii, Paryżu, Rzymie czy Warszawie" - stwierdza włoski watykanista.
Zwraca uwagę na to, że ostatecznie Watykan zdał sobie sprawę, że doszło do "paradoksalnej sytuacji". Dlatego, informuje, zastępca dyrektora biura prasowego Stolicy Apostolskiej ojciec Ciro Benedettini wyjaśnił, że papież nie mówił o kamorze, gdyż jego pielgrzymka do Pompejów miała "wymiar ściśle duchowy".
Benedettini stwierdził również, że ponieważ większość mieszkańców Kampanii to osoby uczciwe, a nie mafiosi, dlatego - według jego słów - milczenie papieża należy interpretować jako "wyraz szacunku dla nich".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!