Haider romansował ze swoim zastępcą
Austria w szoku. Przywódca konserwatystów Joerg Haider, który zabił się niedawno w wypadku drogowym, miał skłonności homoseksualne. "To, co łączyło Joerga i mnie, było czymś więcej niż tylko przyjaźnią" - zwierzył się w autriackiej telewizji Stefan Petzner, który zajął miejsce Haidera w fotelu szefa Związku dla Przyszłości Austrii. Być może tym wyznaniem przekreślił swą karierę polityczną.
- Przed śmiercią Haider pił w gejowskim klubie
- Skrajna prawica triumfuje w Austrii
- Haider księciem ludzkich serc
- Zbudują dla Haidera kapliczkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trwa walka o to, kto będzie następcą kontrowersyjnego Joerga Haidera na austriackiej skrajnej prawicy. W jej tle padają oskarżenia o to, że 58-letni premier Karyntii był biseksualistą i otaczał się młodymi i atrakcyjnymi, ale niezbyt lotnymi mężczyznami. Na poważnie pisze się też o wielkich ambicjach politycznych wdowy po Haiderze Claudii.
>>> Haider zginął, bo był pijany
Pierwszą ofiarą najnowszego starcia w szeregach Związku dla Przyszłości Austrii (BZO) jest rzecznik i najbliższy współpracownik Haidera, Stefan Petzner, który tuż po tragicznej śmierci swojego patrona stanął na czele partii. Zdaniem wielu partyjnych kolegów, w ciągu ostatniego tygodnia 27-latek zrobił wiele, by udowodnić, że nie nadaje się do tej roli. "To, co łączyło Joerga i mnie, było czymś więcej niż tylko przyjaźnią" - powiedział w autriackiej telewizji Petzner. Dla partyjnych kolegów taka deklaracja to zbyt wiele.
>>> Dowiedz się, co robił Haider przed śmiercią
Wprawdzie biseksualne skłonności premiera Karyntii były dla wiedeńskiej opinii publicznej tajemnicą poliszynela, do tej pory jednak żaden z długiej listy haiderowskich protegowanych nie był tak bliski wyrzucenia z partii. Dlatego wczoraj BZO wybrała na szefa klubu Josefa Buschnera, który ma pomóc 27-latkowi. Wcześniej dziennik "Die Presse" informował o wielkich ambicjach i autorytecie, jakim cieszy się w partii małżonka Haidera, Claudia.
Ta walka cieszy przeciwników skrajnej prawicy, którzy obawiali się, że po śmierci Haidera szybko dojdzie do zjednoczenia dwóch skrajnych partii FPO i BZO, które w niedawnych wyborach zdobyły wspólnie 27 procent głosów. Zjednoczona prawica byłyby drugą siłą polityczną Austrii.
Przy tej okazji lewicowcy przypominają dwóch innych znanych gejów o mocno nacjonalistycznych przekonaniach. To holenderski polityk Pim Fortuyn - zamordowany przez lewicowego bojówkarza oraz Ernst Röhm - szef SA - bojówki działającej przy hitlerowskiej NSDAP. Röhm nie ukrywał swoich homoseksualnych skłonności. Został zamordowany w wyniku wewnątrzpartyjnych porachunków wśród faszystów.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!