Proces za negatywny komentarz na aukcji
Zamiast wymarzonej rzeczy kupiłeś na internetowej aukcji bubla i wystawiłeś negatywny komentarz sprzedającemu. W takim razie uważaj, ponieważ ludzka bezczelność nie zna granic. Pewien sprzedawca, obrażony niepochlebnym komentarzem, pociągnął niezadowolonego klienta do sądu.
- Masz 99 tysięcy? Kup sobie "Pana Tadeusza"
- Kupiłeś coś na Allegro? No to poczekasz
- iPhone już do kupienia w Polsce
- List gończy wystawiony na Allegro
- Chińskie allegro chce podbić świat
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
42-letni Chris Read przeżył szok, kiedy listonosz wręczył mu wezwanie do sądu. Okazało się, że Readowi grozi proces za umieszczenie negatywnego komentarza do internetowej transakcji.
Mężczyzna kupił na eBay'u telefon. Zapłacił za niego 155 funtów. Ale aparat był poobijany, zadrapany, a w dodatku nie był modelem, który zamawiał! Read odesłał telefon sprzedawcy. Potem wystawił mu komentarz. Zaznaczył w nim, że po odesłaniu telefonu, ciągle czeka na zwrot pieniędzy - czytamy na stronie goniec.com.
Kilka dni po umieszczeniu komentarza Read dostał emaila od sprzedawcy - Joela Jonesa. Zażądał on zmiany treści wpisu. „Nie było takiej możliwości, żebym zmieniał lub usuwał swój komentarz. Napisałem szczerze o produkcie, który dostałem i o całej usłudze” - mówi Read. "Mój komentarz nie był złośliwy i zjadliwy. Nie nazwałem też Jonesa naciągaczem” - dodaje.
Jones, który specjalizuje się w sprzedaży sprzętu elektronicznego, stwierdził, że niepochlebne opinie znacznie obniżają rangę i wiarygodność sprzedającego, a jednocześnie spychają jego ofertę z głównej strony aukcji. Dlatego zagroził Readowi procesem. Read wierzy jednak, że sąd nie będzie miał wątpliwości, kto ma racje w tym kuriozalnym sporze.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!