"Seksista" pomoże Obamie?
Barack Obama ma jeszcze sporo czasu na podjęcie decyzji, kto wejdzie w skład jego prezydenckiej administracji. Jednak w amerykańskich mediach już zawrzało. Największy opór jest wobec potencjalnego sekretarza skarbu, na którego typowany jest Lawrence Summers. Organizacje kobiece mówią o nim wprost: to seksista i szowinista.
- Prezydent w stylu pop
- Poseł PiS: Obama wykończy białych
- Chcieli zabić Obamę już 500 razy
- PiS przeprasza USA za atak na Obamę
- Obama wybiera się do Polski
- Obama rozczaruje, a porażki zrzuci na Busha
- Obama do Kaczyńskiego: Poczekajmy z tarczą
- Obama cofnie 200 decyzji Busha
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skąd taka krytyka? Summers zraził do siebie organizacje kobiece w 2005 roku. Podczas jednej z naukowych konferencji stwierdził, że nie jest niczym nadzwyczajnym, iż świat nauki jest zdominowany przez mężczyzn. Według niego, o wyższości mężczyzn nad kobietami w sferze nauki nie decyduje proces socjalizacji i nauki, lecz wewnętrzne uwarunkowania właściwe tylko mężczyznom.
Ta wypowiedź wywołała w USA burzę. Na Summersa spadła poleciały gromy krytyki. Organizacje działające na rzecz kobiet określiły go wprost mianem "seksisty" i "szowinisty".
Inna sprawa, że Summers jest uważany za jednego z najlepszych kandydatów na stanowisko sekretarza skarbu. Ma już na tym polu praktykę. Pełnił już bowiem tą funkcję w latach 1999-2001. Jest z wykształcenia ekonomistą. Obecnie wykłada na Uniwersytecie Harvarda.
Na razie jednak nie ma pewności, kogo nowy prezydent mianuje na to stanowisko. Na pewno jednak sformowanie administracji nie będzie łatwym zadaniem. Bo, zdaniem ekspertów, w łonie Partii Demokratycznej, którą reprezentuje Obama, trwa już zażarta walka o stanowiska w Waszyngtonie.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!