Obawy o życie Baracka Obamy są powszechne nie tylko w społeczeństwie. Służby specjalne delegują kilkuset agentów najbliższej ochrony, by strzegli pierwszego czarnoskórego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pseudonim, jaki nadali Obamie, a jakim posługują się w wewnętrznej komunikacji agenci, to renegat.

Wzmocniona ochrona to nie tylko więcej par oczu. W ostatnich tygodniach przeprowadzano testy nowej prezydenckiej limuzyny. O długim Lincolnie, jakim posługiwał się kończący drugą kadencję George W. Bush, prezydent Obama może zapomnieć. Jego samochód ma przypominać bardziej opancerzony furgon do przewozu pieniędzy.

Pełną ochronę Secret Service zapewnia Obamie już od maja 2007 roku, znacznie wcześniej niż jakiemukolwiek kandydatowi dotąd.

Co o groźbach wobec własnej osoby myśli Barack Obama? "To nie jest coś, czym chcę codziennie zajmować swoją głowę. Myślę, że każdy, kto decyduje się startować w wyborach prezydenckich, musi być świadom, że wiąże się z tym jakieś ryzyko".

Tymczasem dwie największe firmy bukmacherskie z Australii, Sportsbet i Centrebet, wstrzymują wypłatę wygranych dla osób, które stawiały na wygraną Obamy. Czekają do stycznia, bo boją się, że prezydent-elekt nie doczeka dnia nominacji.