Rosja zmienia zdanie o amerykańskiej tarczy
Rosja niespodziewanie zmieniła front w sprawie amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Prezydent Dmitrij Miedwiediew oświadczył w Waszyngtonie, że Moskwa chce rozmawiać z USA o systemach obrony przeciwrakietowej. Wcześniej Rosjanie w odwecie na tarczę w Polsce i Czechach grozili ustawieniem swoich rakiet w Kaliningradzie.
- Miedwiediew wyciąga rękę do Obamy
- Tusk: Rosji nic do tarczy
- Szpieg przekazywał Rosji tajemnice NATO
- Namawiają Obamę: Zrezygnuj z tarczy
- Rosja tylko udaje siłę
- Łukaszenka: Instaluję pociski antytarczowe
- Sarkozy: Tarcza w Polsce to zły pomysł
- Sikorski zgadza się na warunki Rosjan
- Słupsk i Redzikowo nie chcą tarczy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oświadczenie Miedwiediewa to gest pod adresem prezydenta-elekta USA Baracka Obamy. Rosyjski prezydent podkreślił, że Rosja ma nadzieję, iż przejęcie władzy przez administrację Baracka Obamy doprowadzi do odwilży w stosunkach rosyjsko-amerykańskich.
"Nie uczynimy niczego zanim Ameryka nie wykona pierwszego kroku" - powiedział Miedwiediew w waszyngtońskiej Radzie ds. Stosunków Zagranicznych. "Sądzę, że mamy szansę rozwiązać ten problem albo poprzez porozumienie stworzenia globalnego systemu antyrakietowego, albo - jako minimum - znalezienie rozwiązania, które odpowiadałoby Federacji Rosyjskiej" - dodał.
Miedwiediew oświadczył, że "pierwsze sygnały, jakie otrzymaliśmy od następnej administracji Baracka Obamy wskazują, że nasi partnerzy rozważają ten program zamiast po prostu się pod nim podpisać".
>>> Nowa ekipa zastanawia się nad tarczą antyrakietową
Prezydent Rosji oświadczył, że jest gotów spotkać się z Barackiem Obamą "niezwłocznie" i "bez jakichkolwiek warunków wstępnych". Dodał, że "taka gotowość jest i u niego i u mnie". I liczy na przywrócenie zaufania z nową, amerykańska administracją.
Mówiąc o sytuacji na Kaukazie, Miedwiediew podkreślił, że Rosja nie zamierza rewidować swojej decyzji uznania niepodległości Osetii Południowej i Abchazji. Powiedział też, że Rosja jest gotowa znormalizować swoje stosunki z Gruzją, ale "nie z obecnym reżimem", który - jak powiedział - "popełnił przestępstwo".
Prezydent Rosji przebywa w Waszyngtonie z okazji szczytu państw Grupy G-20, na którym rolę gospodarza pełnił ustępujący prezydent George W. Bush.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!