Szpieg w spódnicy i chustce na głowie
Cynthia Roberts w niczym nie przypomina Jamesa Bonda. Skromnie ubrana, starsza kobieta w chustce na głowie, dźwigająca siatki z zakupami wygląda na zwykłą emerytkę. A jednak pozory mylą - pani Roberts przez wiele lat była agentką czechosłowackiej służby bezpieczeństwa, której przekazywała m.in. informacje na temat ówczesnej brytyjskiej premier Margaret Thatcher - czytamy w DZIENNIKU.
- Wyspy Brytyjskie siedliskiem szpiegów
- Wielka afera szpiegowska z Izraelem w tle
- Brytyjski szpieg zgubił dane wywiadu
- Amerykanie szpiegowali Blaira
- Najsłynniejsi szpiedzy świata
- James Bond mógłby się dużo nauczyć od naszych agentów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Historia, którą opisuje we wczorajszym wydaniu brytyjski dziennik "Daily Mail", to kolejny dowód na to, jak daleko w czasach zimnej wojny sięgały macki komunistycznych wywiadów.
Pod koniec lat 70. Roberts była dość wpływową działaczką Partii Pracy - w 1979 r. miała nawet kandydować w wyborach do parlamentu. Na dodatek przewodniczyła afiliowanej przy laburzystach organizacji Labour Action on Peace (LAP), która sprzeciwiała się broni jądrowej i chciała, aby socjalizm i rozbrojenie stały się kluczowymi elementami programu partii. W 1983 r., gdy Thatcher zgodziła się na rozmieszczenie na terenie Wielkiej Brytanii amerykańskich głowic jądrowych, Roberts pojechała z wizytą do Moskwy. Mimo jasnych sygnałów ostrzegawczych brytyjski kontrwywiad nie zwrócił uwagi na to, że jesienią 1985 r. przeprowadziła się z całą rodziną do miejsca egzotycznego z punktu widzenia ówczesnego Londynu - Pragi.
Tam oficjalnie zatrudniona była w agencji prasowej, lecz z dokumentów, do których dotarł "Daily Mail", jasno wynika, że jej głównym zajęciem pozostawała współpraca z StB, czyli służbą bezpieczeństwa komunistycznej Czechosłowacji. Sporządzała raporty na temat premier Thatcher, wiceministra spraw zagranicznych Davida Mellora czy brytyjskiej armii. Informacje przez nią przekazywane były na tyle wartościowe, że już po kilku miesiącach pobytu w Pradze została awansowana z informatora na agenta. Sama deklarowała zresztą, że chciałaby się przyczynić do upadku systemu kapitalistycznego.
Mimo jej starań to nie kapitalizm upadł, lecz komunizm, a kilka lat później rozpadła się także jej przybrana ojczyzna - Czechosłowacja. 79-letnia dziś Cynthia Roberts mieszka spokojnie wraz mężem w bloku z wielkiej płyty. Jej sprawa może jednak jeszcze się odbić czkawką na współczesnych laburzystach, bo okazuje się, że w czasach, kiedy kierowała LAP, do grupy tej należeli dwaj późniejsi członkowie z gabinetu Tony’ego Blaira - szef dyplomacji Robin Cook i minister transportu Gavin Strang.
To zresztą nie pierwsza historia, gdy komunistyczne służby wywiadowcze pokrzyżowały szyki brytyjskim politykom. Najgłośniejszą była w 1963 r. sprawa Johna Profumo. Ówczesny konserwatywny minister wojny miał romans z niejaką Christine Keeler, która spotykała się także z rosyjskim szpiegiem.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!