Chorwaci odwołują sylwestra przez kryzys
W tym roku chorwaccy urzędnicy powinni świąteczne i sylwestrowe przysmaki zostawić w domu. Premier Ivo Sanader zabronił im bowiem hucznego świętowania w pracy. Wszystko przez globalny kryzys ekonomiczny. "Dlatego zakazujemy w państwowych firmach kupowania prezentów świątecznych i noworocznych oraz organizowania przyjęć w tym okresie" - ogłosił Sanader.
- Co zrobić z 40 milionami wygranymi w Lotto?
- Sekretarze dalekich wysp na gali prezydenta
- Kardynał Glemp jedzie świętować na Wyspy
- Kraj płaci za bankierów, a ci się bawią
- Stoły podzieliły gości prezydenckiej gali
- Kryzys zniszczył marzenia Billa Gatesa
- Co obejrzysz w telewizji w sylwestra?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To nie będą huczne święta w państwowych firmach i urzędach w Chorwacji. Premier tego kraju postanowił przyszykować kraj na pogłębiający się kryzys finansowy i poszukać oszczędności. "Dlatego zakazujemy w państwowych firmach kupowania prezentów świątecznych i noworocznych oraz organizowania przyjęć w tym okresie" - wyjaśnił.
Premier podkreślił, że być może dzięki temu uda się w przyszłym roku uniknąć głębszego kryzysu. Można się więc tylko domyślać, jak huczne bywają pracowe imprezy w Chorwacji.
Władze Chorwacji rozważają też zamrożenie w 2009 roku wynagrodzeń w sektorze publicznym. Spodziewają się, że kryzys bardzo mocno uderzy w ich kraj. Gospodarka Chorwacji jest bowiem silnie uzależniona od turystyki. A w czasie kryzysu liczba turystów może bardzo mocno spaść.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!