Tymoszenko chce do Unii już w 2009 roku
Kwestia integracji Ukrainy z Unią Europejską to główny temat wizyty premier Julii Tymoszenko w Szwecji - kraju, który podobnie jak Polska sprzyja Kijowowi w jego planach wobec Brukseli. „Żelazna Julia” liczy, że do końca 2009 roku uda się zamknąć negocjacje stowarzyszeniowe i jesienią przyszłego roku podpisane zostanie porozumienie o partnerstwie i wejściu Ukrainy do strefy wolnego handlu.
- Unia nie ma zamiaru faworyzować Ukrainy
- Czas zamknąć rachunki krzywd
- Ukraina wycofuje się z Euro 2012?
- Kryzys nie może zamknąć nam drzwi do NATO
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wtedy rotacyjną prezydencję w UE sprawować będzie właśnie Szwecja, popierająca europejskie ambicje Kijowa. "Polityka <wschodniego partnerstwa>, sponsorowana przez Polskę i Szwecję, jest lepsza niż tradycyjna polityka sąsiedztwa, niesie za sobą więcej korzyści" - mówiła premier Ukrainy przed wejściem do samolotu do Sztokholmu.
"Mam nadzieję, że z poparciem Szwecji uda się dokończyć negocjacje" - dodała. Ukraińcy mają nadzieję, że za umową o stowarzyszeniu pójdzie dalsza integracja. Przeciwne temu są niektóre kraje Unii, m.in. Niemcy i Francja, które uważają, że ze względu na niestabilność polityczną na Ukrainie, rozszerzenie UE na wschód w bliskiej perspektywie jest niemożliwe.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!