Wtedy rotacyjną prezydencję w UE sprawować będzie właśnie Szwecja, popierająca europejskie ambicje Kijowa. "Polityka <wschodniego partnerstwa>, sponsorowana przez Polskę i Szwecję, jest lepsza niż tradycyjna polityka sąsiedztwa, niesie za sobą więcej korzyści" - mówiła premier Ukrainy przed wejściem do samolotu do Sztokholmu.

"Mam nadzieję, że z poparciem Szwecji uda się dokończyć negocjacje" - dodała. Ukraińcy mają nadzieję, że za umową o stowarzyszeniu pójdzie dalsza integracja. Przeciwne temu są niektóre kraje Unii, m.in. Niemcy i Francja, które uważają, że ze względu na niestabilność polityczną na Ukrainie, rozszerzenie UE na wschód w bliskiej perspektywie jest niemożliwe.