Koniec z żebraniem! Ale nie u nas
Są wszędzie. Na parkingach, w tramwajach, na stacjach kolejki, przed pocztami, supermarketami, bankami i proszą o drobne. Irlandczycy mają ich dość i dlatego ich rząd planuje wprowadzenie kar za żebractwo - po raz pierwszy od 160 lat. Polska policja od dawna ma możliwości karania żebraków. Ale... przepisy nie zniechęcają ludzi od wychodzenia na ulicę i proszenia o pieniądze.
- Żebrak zarabia 10 tysięcy miesięcznie
- Prezydent Sopotu zatrzymany i to nie koniec
- Będą karać za żebranie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Irlandzki minister sprawiedliwości Dermot Ahern powiedział, że wprowadzenie kar jest konieczne, gdyż w kraju grasuje coraz więcej profesjonalnych gangów żebraków, także takich, które używają dzieci do wyłudzania pieniędzy
Planowana przez irlandzki rząd maksymalna kara za żebractwo to grzywna w wysokości 700 euro, bądź miesiąc więzienia. Ostatni raz karano za żebranie w Irlandii podczas Wielkiego Głodu Ziemniaczanego w połowie XIX wieku, gdy zmarło ponad milion osób, a drugie tyle wyemigrowało.
>>>Jak Polacy żebrzą w Europie
Tymczasem w Polsce istnieją przepisy nakładające kary za żebractwo. To na przykład artykuł 58 paragraf 1 Kodeksu Wykroczeń. Mówi on, że "kto, mając środki egzystencji lub będąc zdolny do pracy, żebrze w miejscu publicznym, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany". Istnienie tego zapisu nie odstrasza jednak ludzi od żebractwa. Dlatego władze chwytają się innych metod...
Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, zwrócił się właśnie do miejscowych księży z apelem. Prosi duchownych, żeby z ambon powiedzieli wiernym: "Nie dawajcie pieniędzy bezdomnym i żebrakom. Nie pomagacie im, a tylko pogarszacie wizerunek kurortu".
>>>Żebrak zarabia 10 tysięcy miesięcznie
"Wielu z żebraków żeruje na dobroci innych, a pieniądze wydają na alkohol i narkotyki" - dodaje Karnowski i prosi księży, żeby odczytali apel do mieszkańców w najbliższą niedzielę - pisze gdańska "Gazeta Wyborcza". Zdaniem Karnowskiego, najlepszym sposobem na żebraków jest... po prostu niedawanie im pieniędzy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!